Energa ostrożnie wyda miliardy

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-07-22 00:00

21 mld zł w siedem lat — tyle energetyczna firma wyda na inwestycje. Na pewno w sieci, nad mocami pomyśli.

Po przejęciu za około 1 mld zł elektrowni wiatrowych Donga i Iberdroli, Energa — najmniejsza, najbardziej zielona i najbardziej innowacyjna z czterech państwowych grup energetycznych — zaktualizowała strategię.

None
None

Zmieniła się nie tylko firma, ale i jej otoczenie. Spadają ceny energii, rynek się liberalizuje, a nowego prawa energetycznego (tzw. trójpaku) jak nie było, tak nie ma. Dlatego filary nowej strategii to wyższy poziom obsługi klienta,inwestycje w sieci dystrybucyjne oraz stabilność finansowa.

Ale również, mimo braku oparcia w nowym prawie, inwestycje w moce wytwórcze, i to na miliardy złotych. Łączny budżet na inwestycje Energa określiła na 21 mld zł, z czego 12,5 mld zł pójdzie na dystrybucję. Reszta, czyli 8,5 mld zł, na „elektrownie konwencjonalne i gazowe, kogenerację, OZE i inne”. Lista długa, ale projektów o 100-procentowym prawdopodobieństwie realizacji — jak na lekarstwo. Energa nie zamierza na siłę wydawać pieniędzy.

— Energa nie jest największą grupą energetyczną w Polsce i wzrost skali działania nie jest dla nas celem samym w sobie. Konwencjonalną jednostką opalaną węglem kamiennym miał być blok w Ostrołęce, na 850-1000 MW. Odpływa w dal.

— Szukaliśmy partnera kapitałowego do tego projektu, również wśród firm z Dalekiego Wschodu, ale oferty nie były satysfakcjonujące. Teraz rozważamy trzy opcje: zmniejszenie mocy bloku w Ostrołęce, zmiana paliwa na gaz albo zawieszenie projektu, może któryś z oferentów jeszcze zmieni zdanie — wylicza Mirosław Bieliński.

Gazowo-parowy blok na 420-600 MWe Energa chce natomiast postawić w Grudziądzu. Przetarg jest jednak dopiero na początkowym etapie. Mocny nacisk prezes Energi kładzie też na OZE.

— Dzięki przejęciu aktywów wiatrowych pozyskaliśmy też dobrych menedżerów z tego sektora oraz portfel atrakcyjnych projektów do realizacji. Rozpoczynamy więc prace przygotowawcze i projektowe, bo tu brak nowych ustaw energetycznych nie przeszkadza — uważa Mirosław Bieliński.

Zdaniem prezesa, pieniądze na inwestycje spółka pozyska: z kredytów bankowych, z EBOR (przyznany już kredyt na inwestycje w sieci dystrybucyjne na 800 mln zł), z euroobligacji (pozyskane już 500 mln EUR) i obligacji (zebrany już 1 mld zł). Planowany debiut giełdowy do sfinansowania inwestycji nie będzie potrzebny. Nowa strategia ma dać m.in. ponad 10 proc. średniorocznego wzrostu skonsolidowanej EBITDA.

OKIEM ANALITYKA

Projektów nie zabraknie

PAWEŁ PUCHALSKI

szef działu analiz Domu Maklerskiego BZ WBK

Budżet inwestycyjny Energi to 8,5 mld zł na inwestycje w konwencjonalne i odnawialne źródła energii. Jeśli założymy, że na konwencjonalny blok 500MW wydanych zostanie 3 mld zł, wciąż pozostaje znaczna suma do wydania na energię odnawialną. Lądowe farmy wiatraków to wydatek kolejnych 3 mld zł na około 500MW — pozostałe pieniądze mogą zostać wydane na przykład na nowy stopień na Wiśle albo na sfinansowanie udziału w projekcie budowy wiatraków na morzu. Podstawą jest dla nas dystrybucja, a priorytetem rozwojowym — energetyka odnawialna — mówi Mirosław Bieliński, prezes Energi.