Energetyce brakuje strategicznej wizji

opublikowano: 28-01-2022, 06:30

O przyczynach wzrostu cen prądu i sposobach na wyjście z kryzysu mówi Aleksandra Gawlikowska-Fyk z Forum Energii.

„PB”: Dlaczego ceny energii tak szybko rosną?

Aleksandra Gawlikowska-Fyk: Rzeczywiście mamy obecnie bezprecedensowy okres wzrostu kosztów nie tylko samej energii, ale też surowców energetycznych. Jesteśmy w drugim roku popandemicznego odbicia i widać, że rynki surowców zostały mocno zachwiane. Rosną ceny ropy naftowej, rosną ceny węgla. Troszkę inaczej to wygląda w przypadku polskiego rynku węgla, bo to jest rynek specyficzny, ale wzrosły też koszty uprawnień do emisji CO2. Te wszystkie okoliczności sprawiły, że mamy do czynienia z rekordowymi kosztami energii nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach unijnych.

W grudniu Forum Energii przedstawiło „10 kroków na wyjście z kryzysu energetycznego”. Czy może pani pokrótce opowiedzieć, co jest do zrobienia w sektorze i co da się zrobić szybko?

Wyszliśmy z założenia, że wiele da się zrobić. Nie chcemy powielać pesymistycznego myślenia, że Polska jest skazana na bardzo wysokie koszty transformacji. Oczywiście to nie będzie bezbolesne. Mamy przed sobą nie tylko obecny kryzys, który objawia się wysokimi cenami, ale też problemy, które pojawią się za kilka lat. Chodzi o duże braki mocy. Węgiel staje się coraz droższy, nie będzie mógł korzystać z pomocy publicznej, i elektrownie na węgiel kamienny czy brunatny będą coraz mniej rentowne. W tej sytuacji trzeba zrobić kilka rzeczy. Kluczowe jest wzmocnienie planowania i przedstawienie jasnej, konkretnej strategii energetycznej ponad podziałami. Widzimy problem dużego uzależnienia firm od węgla i niestety niewiele się tu działo przez lata. Konieczne jest wydzielenie aktywów węglowych ze spółek energetycznych. To jest temat, o którym teraz jest nieco ciszej, ale spółki muszą mieć przestrzeń, żeby się transformować, inwestować w bardziej zrównoważoną produkcję energii. Polska teraz, odchodząc od węgla, bardzo łatwo zaczyna przestawiać się na gaz, a przecież jest to także surowiec kopalny, z którego będzie trzeba przestawić się na coś innego. Niezbędne jest inwestowanie w OZE, trzeba też wyklaryfikować plan dotyczący energetyki jądrowej.

Jak oceniacie reakcje strony publicznej na rosnące ceny energii i czy można było zrobić coś więcej, by ten wzrost ograniczyć?

To są dwa różne pytania. Rosną ceny zaopatrzenia w energię elektryczną i ciepło, a dzieje się to w otoczeniu wysokiej inflacji. Brakuje wytłumaczenia społeczeństwu, dlaczego ceny rosną — przecież są to nie tylko efekty unijnej polityki klimatycznej, ale też upartego trwania przy węglu. Przez ten brak jeszcze trudniejsze będzie wytłumaczenie społeczeństwu potrzeby transformacji, a ono musi ją wspierać i być stroną dyskusji. Czy dałoby się zrobić więcej? Bardzo podobną sytuację mieliśmy w 2018 r. Sejm przyjmował wtedy na kolanie tzw. ustawę prądową, która skończyła się bardzo wysokimi dopłatami do rachunków — łącznie 4,6 mld zł. To były po prostu dopłaty do konsumpcji, a nie żaden pomysł strategiczny — nie było myślenia, jak wspierać najuboższych, termomodernizować budynki czy wymieniać sprzęt. Teraz mamy powtórkę. Zapowiedzi rządowe są takie, że dosypiemy kolejnych 10 mld zł i nadal nie ma rozwiązań systemowych. Potrzeba strategicznego myślenia o zmianie miksu, by obniżyć emisję CO2, i trzeba wspierać społeczeństwo w obniżaniu zużycia prądu. To są kluczowe wątki.

Czy w związku z koniecznością olbrzymich inwestycji w energetyce powinniśmy przyzwyczaić się do wzrostu cen i założyć, że w kolejnych latach prąd będzie stanowił coraz większą pozycję w domowych budżetach?

Niestety, doprowadziliśmy do sytuacji, że koszty się kumulują, bo inwestycji przez lata nie było. Inwestycje są niezbędne nie tylko z powodu polityki klimatycznej, ale również dlatego, że mamy starzejącą się infrastrukturę — nie tylko wytwórczą, bo chodzi również o sieci. Musimy mieć świadomość, że jeśli nie będziemy nic robić, to koszty zaniechania transformacji będą tylko i wyłącznie podwyższać rachunki. Gdy energetyka jest pod presją modernizacji, to wszystkie działania stają się coraz droższe. Ceny będą wyższe, ale tym wzrostem można zarządzać i go ograniczać. Najgorszy jest brak działania.

Podcast Puls Biznesu do słuchania co piątek od rana w twojej aplikacji podcastowej oraz na pb.pl/dosluchania

w tym tygodniu: „Dlaczego prąd jest taki drogi”

goście: prof. Wojciech Suwała — Akademia Górniczo-Hutnicza, dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk — Forum Energii, Henryk Kaliś — ZGH Bolesław, Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, Izba Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii, Wojciech Cetnarski — Wento, Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane