ENERGETYCY CHCĄ STWORZYĆ GRUPĘ

Agnieszka Berger
28-04-2000, 00:00

ENERGETYCY CHCĄ STWORZYĆ GRUPĘ

ZE Warszawa-Teren i Białystok złożą wspólny wniosek prywatyzacyjny

Zakłady energetyczne: Białystok i Warszawa-Teren chcą utworzyć minigrupę. Zarządy obu spółek spodziewają się, że ich wniosek o rozpoczęcie wspólnej prywatyzacji trafi na biurko ministra skarbu jeszcze przed końcem maja.

Niedawno zarządy firm z Warszawy i Białegostoku podjęły decyzję o złożeniu wspólnego wniosku prywatyzacyjnego.

— Jesteśmy gotowi. Związki zawodowe naszych spółek porozumiały się i zgodziły na rozpoczęcie procesu prywatyzacji. W połowie maja ustalimy wszystkie szczegóły— mówi Andrzej Dribko, członek zarządu ZE Warszawa-Teren.

Zenon Karwowski, członek zarządu i dyrektor ekonomiczny ZE Białystok, uważa, że wspólny wniosek prywatyzacyjny obu spółek ma szansę trafić na biurko ministra skarbu jeszcze przed końcem maja. Przedstawiciel białostockiej spółki nieco bardziej sceptycznie ocenia gotowość firmy do rozpoczęcia przekształceń własnościowych.

— Mamy jeszcze do uporządkowania m.in. kwestię własności gruntów. Zgoda związków zawodowych na prywatyzację także nie jest bezwarunkowa. Pracownicy nie będą protestowali przeciw wprowadzeniu inwestora, jeśli uda się im wynegocjować zadowalający pakiet socjalny — mówi Zenon Karwowski.

Podobne jest nastawienie załogi Warszawy-Teren.

Wspólne problemy

Mimo tych zastrzeżeń spółki uznały, że trzeba połączyć siły. Oba zakłady mają zbliżone problemy — wysokie koszty utrzymania i rozwoju sieci przesyłowej (związane z dużymi rozmiarami obsługiwanego obszaru) przy niewielkiej liczbie dużych odbiorców energii. Atrakcyjność grupy byłaby nieporównywalnie wyższa, gdyby Warszawa-Teren i Białystok przyłączyły się np. do obsługującego silnie zurbanizowany rynek warszawskiego Stoenu. Żadna ze stron nie zaproponowała jednak takiego rozwiązania.

Indywidualiści

Zgodnie ze strategią prywatyzacji podsektora dystrybucji energii elektrycznej, większość zakładów energetycznych udało się połączyć w pakiety. Spółki należące do jednej grupy będą prywatyzowane w tym samym czasie i dostaną prawdopodobnie wspólnego inwestora. Wyjątek stanowić mają dwie firmy — Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny i warszawski Stoen.

Prywatyzacja GZE już się rozpoczęła. Ośmiu inwestorów, którzy zostali wyłonieni w I etapie przetargu prowadzi właśnie badanie spółki. Ministerstwo skarbu zapowiada, że sprzeda GZE w IV kwartale 2000 r. Sceptycy są zdania, że prywatyzacja zakładu zakończy się dopiero w przyszłym roku. Indywidualna sprzedaż firmy z Gliwic wiąże się z jej dużym, kilkunastoprocentowym udziałem w rynku. Nie bez znaczenia jest też fakt, że przygotowania do prywatyzacji były w Gliwicach mocno zaawansowane.

— Próba dołączenia do GZE innej spółki mogłaby opóźnić sprzedaż śląskiego dystrybutora — uważa jeden z ekspertów.

Stoen dostanie nowego właściciela nieco później. 8 maja MSP ma ogłosić przetarg na doradcę prywatyzacyjnego dla warszawskiego dystrybutora. Stołeczna firma ma znacznie mniejszy niż GZE, bo około 5-proc., udział w sprzedaży energii. Indywidualna prywatyzacja spółki wynika przede wszystkim z wyjątkowej atrakcyjności obsługiwanego przez nią rynku.

Długa kolejka

W myśl planów resortu skarbu, wprowadzenie inwestora do Stoenu ma nastąpić w drugiej połowie 2001 r., wkrótce po sprzedaży akcji ośmiu firm z tzw. grupy północnej. Prywatyzacja kolejnych zakładów (tzw. grupy południowo-wschodniej) przewidziana jest na przełom 2001 i 2002 r.

W 2002 r. do sprzedania będą kolejne grupy — zachodnia i południowo-zachodnia, a prawdopodobnie także, nie utworzona jeszcze formalnie, grupa wschodnia zrzeszająca dwa zakłady energetyczne — Warszawę-Teren i Białystok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ENERGETYCY CHCĄ STWORZYĆ GRUPĘ