Energetyka: Rybnik droższy od Połańca

Agnieszka Berger
18-02-2000, 00:00

Energetyka: Rybnik droższy od Połańca

Resort skarbu sprzeda obecnie prywatyzowane elektrownie lepiej niż PAK

ZACZYNAMY: Dwie elektrownie — Połaniec i Rybnik — to dopiero początek. Oprócz nich minister skarbu Emil Wąsacz zamierza sprzedać w tym roku jedną spółkę dystrybucyjną (Górnośląski Zakład Energetyczny) i siedem elektrociepłowni. fot. Małgorzata Pstrągowska

MSP sprzeda prawdopodobnie belgijskiemu koncernowi Tractebel 25 proc. akcji Elektrowni Połaniec. Można szacować, że inwestor zapłaci za ten pakiet około 90 mln USD (ponad 360 mln zł). Cena prywatyzowanego równolegle Rybnika może być jeszcze korzystniejsza, zwłaszcza że resort myśli o sprzedaży większego, bo aż 35-proc., pakietu akcji spółki.

Wartość jednego MW mocy Elektrowni Połaniec można szacować na znacznie ponad 200 tys. USD — uważają branżowi eksperci. Tak byłoby w przypadku sprzedaży inwestorowi 38,5 proc. akcji spółki. Do niedawna nieoficjalne źródła podawały, że taki udział ma być przedmiotem transakcji między MSP i belgijską firmą Tractebel.

Mniej oznacza taniej

Wszystko wskazuje jednak na to, że w trakcie negocjacji przeznaczony na sprzedaż pakiet mocno się skurczył. Teraz mówi się już tylko o 25 proc. akcji elektrowni. W tej sytuacji wartość pierwszych 450 MW kupowanych przez Belgów (całkowita moc elektrowni wynosi 1800 MW) można szacować na około 90 mln USD (ponad 360 mln zł). Jeśli resort skarbu uzyska taką cenę, transakcja będzie korzystniejsza (w przeliczeniu na 1 MW) niż w przypadku sprywatyzowanego w ubiegłym roku Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (o mocy ponad 2700 MW). Konsorcjum Elektrimu, nabywca ZE PAK, zapłaciło za 20-proc. pakiet akcji spółki blisko 88 mln USD (ponad 350 mln zł).

— Tę korzystną dla Połańca relację cenową można uzasadnić stosunkowo młodym wiekiem i dobrym stanem technicznym przedsiębiorstwa. Na niekorzyść PAK przemawia z kolei fakt, że zespół elektrowni ma bardzo duże (szacowane na ponad 1 mld USD) potrzeby inwestycyjne — uważa jeden z branżowych ekspertów.

Rybnik będzie droższy

Jego zdaniem, za akcje Rybnika — trzeciej prywatyzowanej elektrowni — resort skarbu może uzyskać cenę lepszą niż za Połaniec. Śląską spółkę chce kupić konsorcjum trzech firm: NRG, Marubeni i GE Capital.

— Rybnik jest najtańszym producentem energii elektrycznej z węgla kamiennego. Śląska elektrownia ma bardzo niskie koszty zmienne. Można to wiązać z cenami zakupu i transportu paliwa. Firma jest też w stosunkowo niewielkim stopniu obciążona opłatami za emisję spalin. Jeśli w tym roku rzeczywiście ruszy rynek energii, Rybnik będzie miał na nim świetną pozycję konkurencyjną — mówi analityk.

Nie bez znaczenia dla inwestora jest też z pewnością fakt, że spółka ze Śląska ma już praktycznie za sobą restrukturyzację zatrudnienia. Zarząd firmy deklaruje, że zatrudnienie w Rybniku (w przeliczeniu na 1 MW mocy) jest najniższe w kraju. W elektrowni o mocy 1725 MW pracuje około 1500 osób. Dla porównania, Połaniec zatrudnia 2360 osób, przy 1800 MW mocy.

Na cenę, jaką może uzyskać resort skarbu, wpłynie także z pewnością wielkość sprzedawanego pakietu akcji. Nieoficjalne źródła podają, że MSP rozmawia z inwestorami o 35-proc. udziale w elektrowni. Za taki pakiet — zdaniem ekspertów — inwestorzy mogą zapłacić około 140 mln USD (560 mln zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Energetyka: Rybnik droższy od Połańca