Energetyka tworzy tożsamość wizualną
Spójny wizerunek ma pomóc zdobyć inwestora
DUŻO PRACY: W 2000 roku od firm z branży energetycznej spodziewamy się wielu zleceń na tworzenie tożsamości wizualnej — uważa Jarosław Filipek, dyrektor Codesu.
Coraz więcej firm z branży energetycznej zaczyna inwestować w budowanie swojego wizerunku. Zdaniem specjalistów, podmiotom, którym uda się zbudować markę, łatwiej będzie znaleźć inwestora i zaistnieć dalej niż tylko na lokalnym rynku.
— Spółki energetyczne przygotowują się do prywatyzacji i dlatego chcą poprawić swój wizerunek oraz uporządkować system prezentacji — tłumaczy Jarosław Filipek z firmy Codes, zajmującej się tworzeniem tożsamości wizualnej.
Według naszego rozmówcy, dwa lata temu o swoją tożsamość wizualną zadbał Stołeczny Zakład Energetyczny. W tym samym czasie spójny wizerunek holdingu — składającego się z siedmiu spółek podległych firmie matce — zaczął budować Rejon Energetyczny Płock. W 1999 roku w całościową komunikację zewnętrzną zainwestowała również Elektrociepłownia Będzin.
— Branża energetyczna w dalszym ciągu tkwi w poprzedniej epoce. Jednak rośnie potrzeba zmiany. System tożsamości wizualnej to podstawa prezentacji na rynku. Prace nad naszą tożsamością były związane z wejściem firmy na giełdę. Wyraźne odróżnienie się jest właściwie potrzebne na każdym kroku — przy spotkaniach z kontrahentami i inwestorami — wyjaśnia Elżbieta Karcz z Elektrociepłowni Będzin.
Zapomnieć o rachunku
Jarosław Filipek przypuszcza, że w 2000 roku o swoją markę zatroszczą się również inne firmy z branży.
— Ta branża nie jest najlepiej postrzegana w społeczeństwie. Słowo „elektrociepłownia” kojarzy się ludziom z wysokim rachunkiem za energię — tłumaczy Jarosław Filipek.
Szef Codes dodaje też, że brak tożsamości wizualnej powoduje, że trudno rozróżnić poszczególne zakłady energetyczne. Jego zdaniem, między sobą bardzo się różnią.
— Wiele z nich oprócz sprzedawania energii zajmuje się inną działalnością: część świadczy usługi informatyczne, niektóre mają nawet stacje benzynowe — opowiada Jarosław Filipek.
Nasz rozmówca twierdzi, że zwykle przy tworzeniu tożsamości wizualnej oprócz zaprojektowania lub poprawienia podstawowych symboli, takich jak logo czy też znak firmowy, trzeba uporządkować kwestie związane z tzw. komunikacją zewnętrzną. Chodzi w tym wypadku o zaprojektowanie druków firmowych do korespondencji, ulotek, materiałów promocyjnych czy nawet ubioru pracowników. Niezbędna staje się również identyfikacja architektoniczna zakładu: należy odpowiednio oznakować teren i budynki.
Zdobywanie inwestorów
— Takie wyróżnianie pomaga elektrowniom pozyskać inwestorów. Poza tym pozytywny wizerunek może mieć również znaczenie przy ściąganiu należności od klientów. Stworzenie marki będzie procentowało w przyszłości. Zakłady oprócz działalności lokalnej chcą rozszerzyć swoje wpływy też na gminy i powiaty ościenne — wyjaśnia Jarosław Filipek.
Dodaje, że wiele firm — tworząc markę — ogranicza się do zamówienia u grafików tylko znaku firmowego.