Resort gospodarki obiecuje rządowy program dla energetyki w najbliższy wtorek, a za 3-4 lata — 5 mld m sześc. gazu z Norwegii i Danii.
Sektory gazowy, naftowy i energetyczny zdominowały wczorajszą konferencję Ministerstwa Gospodarki (MG), podsumowującą 108 dni działania resortu pod kierownictwem Piotra Woźniaka. Oczkiem w głowie ministra pozostaje problem dywersyfikacji dostaw paliw do Polski.
Według Piotra Naimskiego, wiceministra odpowiedzialnego za tę kwestię, resort pracowicie spędził pierwsze 108 dni.
— Odbyliśmy bardzo wiele podróży zagranicznych, m.in. do Kazachstanu i Iraku. Wybieramy się do Libii i Egiptu — powiedział Piotr Naimski.
Projekty, projekty
MG nie przestaje też zabiegać o realizację projektu budowy rurociągu Odessa – Brody – Gdańsk, ale potrzebuje do tego przedsięwzięcia nie tylko wiarygodnych partnerów, których — jak podkreśla — już ma, ale też sprzyjającej sytuacji wewnętrznej na Ukrainie, o czym Piotr Naimski mówi bardzo enigmatycznie.
— Warunkiem realizacji tej inwestycji jest taka sytuacja wewnętrzna na Ukrainie, która pozwoli nam przeprowadzić ten projekt tak, jak chcemy — twierdzi wiceminister.
Resort zapowiada też rychłe wyłonienie konsorcjum do opracowania studium wykonalności projektu budowy terminalu LNG, aktywny udział Polski w pracach nad projektem wspólnej polityki energetycznej w ramach UE, starania o wprowadzenie naszego kraju do Międzynarodowej Agencji Energetyki (co wymaga rozwiązania problemu magazynowania zapasów paliw i wprowadzenia odpowiedniego ustawodawstwa), a także doprowadzenie do dywersyfikacji dostaw gazu przed końcem kadencji.
— Za 3-4 lata będziemy odbierać z Norwegii i Danii 5 mld m sześc. gazu rocznie — twierdzi Piotr Naimski.
W zgodzie z UOKiK
Tomasz Wilczak, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za energetykę, poinformował, że program branżowy wciąż jest w trakcie uzgodnień międzyresortowych, ale prace dobiegają końca. Wiceminister potwierdził, że — jak wczoraj pisał „PB” — konsolidacja branży była już przedmiotem obrad komitetu stałego Rady Ministrów, projekt został jednak skierowany do głębszej analizy. Dzisiaj jedno z proponowanych rozwiązań ma uzyskać rekomendację, a we wtorek — trafić pod obrady rządu.
— W sprawie konsolidacji energetyki nie ma konfliktu między MG a Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) — podkreślił Tomasz Wilczak, odnosząc się do naszej wczorajszej publikacji.
Przypomnijmy, że — według informacji „PB” — UOKiK zapowiedział weto, jeśli rząd zdecydowałby się na realizację tzw. wariantu poszerzonego, przewidującego podział państwowych aktywów między trzy grupy z Polską Grupą Energetyczną (PGE) w charakterze „narodowego czempiona” (z 58-procentowym udziałem w rynku produkcji energii i 44- -procentowym — w dystrybucji). MG nie popiera tego wariantu (proponuje scenariusz zakładający powstanie czterech grup z nieco mniejszą PGE), sprzyja mu natomiast Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP).
— Będziemy się starali nie przekroczyć dopuszczalnego poziomu wskaźników koncentracji — uspokaja Tomasz Wilczak.
Piotr Woźniak przyznaje, że jego resort jest za utworzeniem czterech grup.
„(…) Budowa tych struktur odbywać się będzie w drodze konsolidacji i prywatyzacji. Prywatyzacja firm energetycznych będzie skutkowała pozyskaniem nowych inwestorów branżowych dla dwóch pakietów elektrowni i firm dystrybucyjnych oraz pozyskaniem kapitałów w ofercie publicznej na rozwój dwóch grup energetycznych” — głosi dokument przekazany dziennikarzom przez MG.
Minister twierdzi jednak, że nie można mówić o konflikcie lub różnicy zdań między MG a MSP, lecz o trwających rachunkach.
— Konsolidacja będzie przeprowadzona na podstawie rachunku ekonomicznego. Lobbing do nas nie dociera — zapewnia szef MG.



