Energia z wiatru napędza biznes

opublikowano: 09-10-2018, 22:00

Podmioty działające w branży przewidują ożywienie na rynku polskich farm wiatrowych. Takie firmy jak Viatec chcą mocniej zaistnieć również w projektach krajowych.

Spółka Viatec specjalizuje się w świadczeniu usług związanych z budownictwem w sektorze energetyki wiatrowej. Krótko mówiąc — stawia wiatraki. Przedstawiciele firmy wrócili właśnie z Wind Energy Hamburg 2018 — międzynarodowych targów branży wiatrowej, gdzie rozmawiali z firmami z Francji, Szwecji i Hiszpanii na temat realizacji usług instalacyjnych dla nowych farm wiatrowych planowanych do realizacji w 2019 r.

NA PRZYSZŁOŚĆ:
NA PRZYSZŁOŚĆ:
Nasz sposób postępowania to budowanie długotrwałych relacji opartych na zaufaniu. Kiedy jeden kontrakt się kończy najczęściej już zawieramy następny lub przynajmniej wiemy, jaki będzie — mówi Maciej Kaźmierski, członek zarządu, udziałowiec spółki Viatec i jej dyrektor operacyjny.
Fot. ARC

Wymagająca branża

Jak tłumaczy Maciej Kaź-mierski, udziałowiec spółki i jej dyrektor operacyjny, branża, w której działa Viatec charakteryzuje się wysoką barierą wejścia. I nie chodzi tu jedynie o kapitał.

— Nasze pełne wejście do tego sektora można liczyć w latach. Ten czas potrzebny był, żeby nasi klienci poznali nas i nabrali do nas zaufania. Konieczne było zbudowanie dobrego wizerunku, marki kojarzonej z solidnością, bezpieczeństwem i jakością usług — to były elementy bardzo istotne od samego początku. I stały się naszymi priorytetami — tłumaczy Maciej Kaźmierski.

Śródlądowe turbiny wiatrowe dochodzą nawet do 200–230 m wysokości. Do ich instalacji potrzeba odpowiedniej wiedzy, sprawności i sprzętu — wysoko wykwalifikowanego personelu, rzetelnych kooperantów i odpowiednich, bardzo drogich, specjalistycznych narzędzi. To wysokie wymagania wobec instalatora. Firma Viatec jest instalatorem, budowniczym turbin — operuje głównie na terenie wspólnoty europejskiej. Projekty zagraniczne to blisko 100 proc. w ogólnej działalności spółki. Jak tłumaczy członek jej zarządu, dodatkową barierą, w przypadku rynków zagranicznych, są regulacje prawne.

— Chociaż rynki, na których budujemy turbiny, to najczęściej kraje europejskie, gdzie obowiązują regulacje unijne, jednak mają one liczne własne, krajowe regulacje prawne, w tym podatkowe, ubezpieczeniowe.... Poznanie i zasymilowanie ich wymaga czasu i nakładów. To kosztowny dostęp do niezbędnej wiedzy, którą musimy zdobyć, żeby wejść do danego kraju, zrealizować zlecenie, zarejestrować wszystkie wymagane procedury i nie wpaść w kłopoty — dodaje Maciej Kaźmierski.

Jak przekonuje, ta wiedza musi być na wysokim poziomie, bo i branża jest silnie regulowana i bardzo wrażliwa jeśli chodzi np. o bezpieczeństwo.

Na rynkach zagranicznych

Obecnie Viatec buduje, instaluje turbiny wiatrowe głównie w Niemczech (gdzie realizuje wiekszość kontraktów w ciągu ostatnich pięciu lat), w Holandii, Belgii, Szwecji. Ma też na koncie budowy turbin wiatrowych w Luksemburgu i Irlandii. Perspektywy na kolejne lata związane są również z planowanymi inwestycjami firm europejskich energetyki wiatrowej na rynkach afrykańskich.

— Nawiązujemy kontakty głównie z producentami, to oni najczęściej zamawiają firmy instalacyjne. Zdarza się również, że inwestor, znając wykonawcę, wskazuje go. Ale tak bywa bardzo rzadko. W większości przypadków producent turbiny wiatrowej, który odpowiada za cały proces, włącznie z instalacją, wybiera sobie firmę, która będzie prowadziła proces instalacyjny. Współpracujemy długoterminowo z kilkoma przedsiębiorstwami. Ale nasi kluczowi partnerzy to niemieccy producenci turbin Enercon i Eno Energy. Partnerem spółki jest też holenderska firma Kraaninspectie, specjalizująca się w przewozie wysokich elementów konstrukcyjnych, m.in. właśnie turbin wiatrowych — opowiada Maciej Kaźmierski.

W 2017 r. spółka Viatec osiągnęła przychody ze sprzedaży w wysokości 70 mln zł.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Krok po kroku

Udziałowiec wspomina pierwsze lata działalności spółki.

— Szukaliśmy bezpośrednich kontaktów z osobami, od którychcoś zależało i z którymi można było konkretnie rozmawiać. Rozsyłanie informacji, mailowanie, dzwonienie nie przynosiły żadnego odzewu, trzeba było dać się poznać. Kluczową postacią był Andrzej Walkosz, który buduje wiatraki od blisko dwudziestu lat i jest postacią rozpoznawalną w branży (główny udziałowiec i prezes firmy Viatec). Na bazie jego doświadczenia rodziła się wizja biznesowa spółki. Później, krok po kroku, trwała budowa relacji z producentami turbin, na szczęście znaleźliśmy instytucję finansową, która nam uwierzyła i pozyskaliśmy kapitał. Trudno nam było na początku konkurować z podmiotami zagranicznymi ponieważ budowały swoje kompetencje dłużejniż my. Zdobywały kapitał, wiedzę, wsparcie finansowe. My nie mieliśmy szansy na dofinansowanie, musieliśmy zaczynać z własnymi pieniędzmi i pozyskanym z zewnątrz kapitałem zwrotnym — wspomina Maciej Kaźmierski.

Wymienia mocne strony firmy: mobilność, elastyczność, działanie dynamiczne — szybka reakcja na potrzeby. Wielkie przedsiębiorstwa zachodnie niechętnie wykazują elastyczność, są bardziej „statyczne”, mniej skłonne do aktywnego podejścia do zadań. Nauczeni wieloletnim doświadczeniem szefowie Viatecu doceniają dobre, trwałe relacje z klientami.

— Bardzo dbamy o nie. Nie może być tak, że budujemy turbinę i znikamy. My budujemy turbinę i relacje; to musi iść w parze, bo nasza perspektywa sięga kilku lat do przodu. Musimy mieć pewność, że firma będzie miała mocne podstawy również w przyszłym roku, za pięć i więcej lat — podkreśla Maciej Kaźmierski.

A może w kraju

Działalność poza krajem nie była założeniem przyjętym od początku istnienia firmy. Przyczyna takiego kierunku rozwoju firmy z jednej strony tkwi w dynamicznym rozwoju rynku europejskiego, z drugiej wynika z procesów legislacyjnych w Polsce.

— Branża związana z energią odnawialną w pewnym czasie nieco przystopowała w naszym kraju. Ale w ostatnim okresie widać pozytywne zmiany. Urząd Regulacji Energetyki ogłosił właśnie daty aukcji OZE uwzględniających zakup energii z wiatru. Pierwsza odbędzie się 5 listopada. Polskie koncerny wykazują zainteresowanie inwestycjami w farmy wiatrowe. PGE, PKN Orlen oraz Polenergia prowadzą prace przygotowawcze związane z projektami morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Trwają prace na regulacjami dla sektora, który do zainstalowania 6 GW do 2025 r. będzie potrzebował wielomiliardowych inwestycji oraz stworzenia sprawnego łańcucha dostaw. To także dla nas duża szansa, żebyśmy zaczęli uczestniczyć w polskim rynku energetyki wiatrowej. Viatec buduje turbiny lądowe i to jest dotychczasowe know-how firmy.

— Ale mamy apetyt również rynek off-shore (on-shore to elektrownie lądowe, off-shore obejmuje morskie farmy wiatrowe). Mam nadzieję, że najbliższa dekada dużo zmieni jeśli chodzi o budowę elektrowni wiatrowych na Bałtyku. Powiedziałbym, że polskiego komponentu w tych inwestycjach jest całkiem dużo. My też jesteśmy w stu procentach polską firmą i budujemy kompetencje, które pozwolą nam na uczestniczenie w projektach morskich — podsumowuje Kaźmierski.

Dobrze ocenia perspektywy rynku energetyki wiatrowej w Polsce. Zarówno regulacje, które w tej chwili wchodzą w życie (z małymi wyjątkami), jak i start energetyki odnawialnej w całości — nie tylko wiatrowej, lecz także fotowoltaiki, biomasy itd. Nowe możliwości otwiera też perspektywa tzw. repoweringu, czyli wymiany starzejącej się floty turbin zainstalowanych w pierwszych farmach wiatrowych na nowsze, bardziej wydajne.

— Jedyne, czego potrzebujemy to infrastruktura dla energii, która sama się — że tak powiem — produkuje — podsumowuje członek zarządu spółki Viatec.

Portfel realizacji Viatec

Firma zainstalowała ponad 300 turbin wiatrowych na lądzie o mocy blisko 1 GW, w ośmiu krajach (Belgia, Niemcy, Finlandia, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Polska, Szwecja). W 2016 r. spółka poszerzyła działalność instalacyjną o specjalistyczne usługi dźwigowe i rozpoczęła realizację projektów CI. Flota dźwigów obejmuje 7 dźwigów w tym samojezdne oraz gąsienicowe.

Szukamy czempionów

Jeśli Twoja firma inwestuje zagranicą, eksportuje lub niedawno zadebiutowała na globalnym rynku zgłoś ją do 7. edycji konkursu

Polska Firma — Międzynarodowy Czempion

Szczegóły, regulamin i formularz zgłoszeniowy: czempioni.pb.pl

Udział w konkursie jest bezpłatny. Na zgłoszenia czekamy do 31 października.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane