Energo-Życie jednak zatrzyma licencję
Należące do Nordea Ubezpieczenia towarzystwo Energo- -Życie sprzeda dziś pierwszą polisę ubezpieczeniową i zażegna ryzyko utraty licencji. Nie oznacza to jednak, że spółka będzie rozwijać działalność. Właściciele chcą zyskać więcej czasu na rozmowy z inwestorami.
Energo-Życie otrzymało licencję 29 września 2000 r., ale jej właściciel, czyli Energo-Asekuracja, zmienił nazwę na Energo-Ubezpieczenia i nie rozwinął działalności tej spółki. W tym czasie bowiem Tryg Baltica, właściciel Nordei, kupił Herosa-Life i otwieranie nowej spółki stało się bezprzedmiotowe.
Gdyby jednak Energo-Życie nie rozpoczęło działalności do 29 września 2001 r., czyli w rok od uzyskania licencji, licencja by wygasła.
— Dzisiaj rozpoczniemy działalność i sprzedamy pierwszą polisę. Jej nabywcą będzie osoba fizyczna, pewnie któryś z pracowników grupy — mówi Tomasz Brzeziński, rzecznik Nordea Ubezpieczenia.
Czas na rozmowy
Sprzedaż pierwszej licencji nie oznacza jednak, że Nordea zdecydowała się na rozwijanie nowego życiowego towarzystwa. Pierwsza transakcja ma dać jej czas na negocjacje z kandydatami zainteresowanymi kupnem życiowej spółki.
Podobne działania, mające zapobiec utracie licencji, były już prowadzone na rynku. Uczynił tak m.in. MetropolitanLife, który rozpoczął działalność znacznie później niż rok po otrzymaniu licencji.
Przedstawiciele Nordei zapewniają, że wszystko uzgadniają z PUNU. Nie chcieli jednak ujawnić szczegółów planowanej transakcji. Wiadomo jedynie, że trwają rozmowy z dwoma potencjalnymi inwestorami.
Wysokie kapitały
Kapitał akcyjny Energo-Życie wynosi 50 mln zł, a fundusz organizacyjny — 10 mln zł. Z powodów tak wysokich kapitałów nie jest łatwo znaleźć nabywcę. Obecnie w trudnej sytuacji rynkowej niewiele firm chce angażować na polskim rynku duże środki.
Jeżeli nie uda się sprzedać spółki (co byłoby dla właścicieli najkorzystniejszym rozwiązaniem), niezbędne może się stać umorzenie części kapitału, aby umożliwić inwestorowi mniejsze zaangażowanie.
Władze Nordei mogą też sprzedać partnerowi tylko część akcji towarzystwa i pozostawić swobodę zarządzania. Z czasem inwestor dokupiłby pozostały pakiet. Ostatecznością jest inkorporacja Energo-Życie i przeznaczenie jej kapitału na rozwój Nordea Ubezpieczenia.