Obecnie większość wodoru na świecie jest produkowana z gazu ziemnego, ale towarzyszy temu także emisja dwutlenku węgla, co powoduje iż nie jest to proces zrównoważony klimatycznie. Rozwiązaniem jest „zielony” wodór, powstający w procesie elektrolizy wody z wykorzystaniem energii z OZE. Jest on jednak drogi. „Błękitny” wodór powstaje z gazu ziemnego, jednak powstający w trakcie dwutlenek węgla jest przechwytywany i składowany.
Norweski Equinor i francuski Engie maja sprawdzić oprócz sposobu produkcji także potencjalny rynek „błękitnego” wodoru. Chcą rozmawiać z potencjalnymi klientami w Belgii, Holandii i Francji, aby ocenić opłacalność projektu.
Equinor jest drugim po rosyjskim Gazpromie dostawcą gazu ziemnego w Europie. Norweski koncern jest zaangażowany w projekt permanentnego składowania pod dnem Morza Północnego przechwyconego dwutlenku węgla emitowanego przez zakłady przemysłowe.