Erste Bank: Polska może być następna w kolejce do eurostrefy

PAP
opublikowano: 30-12-2008, 13:58

Polska może być następnym krajem, który zapuka do drzwi eurostrefy - napisali w swoich prognozach na 2009 r. analitycy austriackiego banku Erste, przesuwając zarazem w przód zakładany dotąd przez nich termin wejścia Polski do EMU z 2013 r. na 2012 r.

"Wydarzeniem w pierwszym półroczu 2009 r., które może mieć duże krótkookresowe konsekwencje dla polityki pieniężnej, waluty i rynków kapitałowych, jak również długofalowe skutki dla gospodarki, będą wydarzenia związane z planem wprowadzenia euro w Polsce" - stwierdzili w opracowaniu Euro-Visions Economic & Capital Market Forecast.

Cel wejścia do EMU w 2012 r. nazywają oni "trudnym, ale możliwym do zrealizowania". Wskazują zarazem na dwa rodzaje ryzyka: rynkowe i polityczne.

"Jeśli nerwowość i wysokie wahania kursowe utrzymają się do połowy 2009 r., to wejście złotego do ERM-2, a tym samym termin wprowadzenia euro może ulec opóźnieniu, z obawy, że Polska zostanie szybko zdyskwalifikowana jako kraj nie spełniający kryteriów z Maastricht wymagających, by waluta nie tylko poruszała się w paśmie +/- 15,0 proc., ale by następowało to bez ostrych napięć" - dodają.

"Ryzyko polityczne wiąże się ze zmianą konstytucji. Przełamanie obiekcji PiS w drodze referendum jest ryzykowne z tego powodu, iż referendum, by jego wynik był ważny, wymaga frekwencji minimum 50 proc. uprawnionych do głosowania i może stać się powodem dodatkowych wahań na rynku walutowym" - twierdzą.

Analitycy Erste przewidują wzrost PKB w Polsce w 2009 r. na poziomie 3,0 proc. i 4,4 proc. w 2010 r. wobec 6,7 proc. w 2007 r. Stopa inflacji na koniec 2008 r. według nich wyniesie 3,0 proc., zaś na koniec 2009 r. 2,3 proc., ujemne saldo na rachunku obrotów sięgnie minus 5,0 proc. w br. i minus 4,7 proc. w 2009 r., zaś deficyt budżetu minus 2,3 proc. PKB w najbliższym roku, minus 2,0 proc. PKB w 2010 r. i minus 2,2 proc. PKB za br.

Średni kurs PLN/EUR za 2008 r. ukształtuje się - ich zdaniem - na poziomie 3,48, za 2009 r. 3,46, zaś za 2010 r. 3,30. W pierwszym półroczu 2009 r. przewidują, że złoty będzie silnie reagował na zjawiska zachodzące na globalnym rynku walutowym, podatny będzie zwłaszcza na tzw. skłonność do ryzyka. Inwestorzy będą też uważnie obserwować wydarzenia związane z przygotowaniami do wprowadzenia euro.

Rezygnacja, lub opóźnienie terminarza wprowadzenia euro osłabiłyby złotego w większym stopniu niż analitycy zakładają w swoich obecnych prognozach. Innym skutkiem, byłoby powiększenie się spreadu (różnicy w rentowności pomiędzy polskimi, a europejskimi obligacjami o tym samym terminie zapadalności ilustrującej premię za ryzyko inwestowania w aktywa bardziej ryzykowne).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane