Etiopia wyda u nas 50 mln USD

opublikowano: 10-04-2015, 00:00

Polski Cukier pokrzepi Afrykę. Więcej do ugrania będą mieli jednak producenci sprzętu dla przemysłu cukrowniczego

Do dziś polski rząd chwali się podpisanym w 2013 r. kontraktem Ursusa w Etiopii. Przełomowe zamówienie zostało zrealizowane do połowy, a na drugą część na razie nie ma finansowania. Kolejny rządowy kredyt dla Etiopii trafi do sektora cukrowniczego.

SŁOWO AMBASADORA:
SŁOWO AMBASADORA:
Jacek Jankowski, ambasador RP w Etiopii, już w listopadzie 2014 r., gdy dostał nagrodę Prezydenta RP Amicus Oeconomiae za wybitne osiągnięcia na polu dyplomacji ekonomicznej, zapowiedział, że kolejną rządową pożyczkę Etiopczycy chcą przeznaczyć na modernizację sektora cukrowniczego. Dziś umowa jest już podpisana, a skorzysta z niej Etiopian Sugar Corporation, która współpracuje z Krajową Spółką Cukrową.
Marek Wiśniewski

— Została podpisana umowa rządowa między Etiopią a Polską dotycząca 50 mln USD pożyczki na finansowanie projektów w dziedzinie modernizacji gospodarki i sektora publicznego oraz rozwoju obszarów wiejskich. Umowa jest w trakcie ratyfikacji przez oba rządy — mówi Jacek Jankowski, ambasador w Addis Abebie. Już wiadomo, która etiopska spółka wykorzysta pożyczkę.

— Otrzymałem pismo od Ahmeda Shide, ministra stanu w resorcie finansów i rozwoju gospodarczego, w którym informuje, że rząd Etiopii postanowił przeznaczyć kredyt na wyłączny użytek Ethiopian Sugar Corporation (ESC). Szczegóły kontraktu sprecyzuje ESC, która wybierze polskiego partnera — mówi Jacek Jankowski.

Gotowa diagnoza

ESC chce inwestować w sprzęt i maszyny rolnicze do wielkopowierzchniowych upraw trzciny cukrowej oraz szkolenia i transfer technologii w zakresie cukrownictwa. W styczniu 2014 r. podpisała porozumienie o współpracy z Krajową Spółką Cukrową (KSC).

Wówczas obie strony mówiły o wspólnychdziałaniach w zakresie „budowy zdolności operacyjnej fabryk należących do ESC, wliczając transfer technologii, wsparcie techniczne i szkolenia personelu, jak również wymianę doświadczeń i wiedzy, współpracę w dziedzinie budowy kadr (wymiana studentów, wspólne badania)”. Dodatkowo planowały też współpracować „przy eksporcie nierafinowanego etiopskiego cukru na (…) rynki zagraniczne”. Rząd Etiopii zainwestował już w dziesięć fabryk cukrowniczych. Ile z 50 mln USD trafi do Polskiego Cukru? KSC podaje, że wie o 5 proc. tej kwoty, które mają zostać przeznaczone na szkolenia i transfer technologii z Polski.

— To sukces KSC, której zasoby i doświadczenie zostały docenione przez stronę etiopską. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tego, by zaoferować Etiopczykom profesjonalne wsparcie szkoleniowe i technologiczne — komentuje Marek Spuz vel Szpos, prezes KSC.

Informuje, że od rozpoczęcia współpracy w 2014 r. odbyły się wizyty studyjne zainteresowanych stron w obu krajach. KSC przygotowała raport diagnozujący problemy etiopskiego przemysłu cukrowniczego i sposoby ich rozwiązania. Wygląda na to, że to dostawcy sprzętu dla rolnictwa będą mogli znacznie więcej zarobić w Etiopii.

— Nie znamy szczegółów zamówienia, ale na pewno jesteśmy zainteresowani walką o udział w tym projekcie — zapowiada Karol Zarajczyk, prezes Ursusa. Wśród zainteresowanych tym rynkiem wymieniane jest też giełdowe Feerum, specjalizujące się w produkcji silosów.

Daniel Janusz, prezes giełdowej spółki, nie chciał jednak komentować tych informacji.

Bank na Czarnym Lądzie

Na razie Ursus musi znaleźć finansowanie na drugą część kontraktu z firmą METEC dotyczącego dostawy 3 tys. ciągników za 90 mln USD. Pierwsza została sfinansowana dzięki pożyczce rządowej wysokości 50 mln USD. Była przeznaczona na finansowanie projektów modernizacji rolnictwa. Pierwsza faza dostaw elementów do 1,5 tys. ciągników jest na ukończeniu, od lutego traktory są składane w Etiopii. Drugi etap kontraktu jednak zależy od finansowania projektu dla METEC, który polska spółka musi zorganizować samodzielnie. Alternatywą dla rządowej pożyczki jest Bank Gospodarstwa Krajowego.

— BGK może pomóc uzyskać Ursusowi finansowanie dostępne w ramach programu Rządowe Finansowe Wspieranie Eksportu. To m.in. finansowanie pośrednie z wykorzystaniem pośrednictwa banku lokalnego — zapewniamy eksporterowi pieniądze za sprzedany towar zaraz po wysyłce, jednocześnie odraczając termin płatności kontrahentowi z Etiopii na maksymalnie dwa lata. Jest też dostępne finansowanie bezpośrednie, czyli kredyty dla zagranicznych importerów, gdzie okres spłaty kredytu może wynosić 2-10 lat, a w rzadkich przypadkach dłużej — mówi Arkadiusz Zabłoński, dyrektor departamentu wspierania eksportu w BGK.

Przyznaje jednak, że BGK nie ma doświadczeń w finansowaniu eksportu do Afryki. — Skala polskiego eksportu do Afryki stanowi zaledwie 1 proc. wymiany handlowej. Poza tym większość krajów z tego kontynentu należy do grupy państw rozwijających się. Zgodnie z konsensem OECD, który musi uwzględnić BGK, niejednokrotnie wymaga to finansowania z elementem grantu. Tego BGK nie może proponować — wyjaśnia Arkadiusz Zabłoński.

Jego zdaniem, większość rządowego wsparcia w Afryce polega na umowach międzyrządowych, które zakładają bardzo długi horyzont. — Taki horyzont nie jest dostępny ani dla BGK, ani dla żadnego innego banku komercyjnego — przyznaje przedstawiciel BGK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, Michalina Szczepańska

Polecane