Należąca do Europejskiego Obszaru Gospodarczego Norwegia ma obowiązek dostosować się do nowych regulacji.
W kwietniu Unia Europejska uznała, że auta elektryczne i inne ciche pojazdy muszą mieć dźwiękowy system ostrzegawczy (AVAS). Dźwięk powinien być emitowany przez pojazd od momentu, gdy ten przekroczy prędkość 20 km/h oraz gdy pojazd się cofa. Ma to zapobiec wypadkom i ostrzegać przechodniów o nadjeżdżających autach elektrycznych i hybrydowych.
Norweskie Stowarzyszenie Niewidomych i Słabo Widzących uważa, że to dobra inicjatywa.
- Osoby niewidome i słabo widzące będą mogły teraz odetchnąć z ulgą, że będą mogły bezpiecznie poruszać się po ulicach – powiedział Arnt Holte, sekretarz stowarzyszenia.

Nowe przepisy nie podobają się jednak Norweskiemu Stowarzyszeniu Przeciw Hałasowi.
- Dodatkowy dźwięk cichych pojazdów to złe i pochopne rozwiązanie problemu. Wolelibyśmy, by kierowcy elektrycznych aut byli ostrzegani przed przechodniami w okolicy, a nie odwrotnie. Nad takimi systemami ostrzegawczymi już się pracuje – powiedział Ulf Winter, członek stowarzyszenia.
