Notowania eurodolara dziś korygują czwartkowy silny wzrost, sprowokowany m.in. "gołębią" wypowiedzią szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke. Oświadczył on, że "dodatkowe złagodzenie polityki może być konieczne".
Ta wypowiedź niemal natychmiast została odebrana
jako zapowiedź agresywnych obniżek stóp procentowych. Rynek terminowy, już po
wypowiedzi Bernanke, szacował prawdopodobieństwo styczniowej obniżki stóp
procentowych o 50 punktów bazowych do 3,75 proc. na poziomie 92 proc., podczas
gdy dzień wcześniej było to 76 proc.
Oczekiwania na zdecydowane cięcia stóp,
co było dla rynków scenariuszem bazowym przed korektą EUR/USD rozpoczętą pod
koniec listopada 2007 roku, mogą być motorem napędowym dla kolejnego ataku tej
pary na psychologiczną barierę 1,50 dolara.
Należy jednak mieć świadomość, że ten scenariusz już niedługo może ulec weryfikacji. W przyszłym tygodniu zostaną opublikowane grudniowe dane o inflacji CPI i PPI w USA. Jej dalszy silny wzrost postawi duży znak zapytania przy 50 punktowej obniżce w styczniu. A to, z pewnym opóźnieniem, może ponownie zacząć umacniać dolara na świecie.
Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD, po
wczorajszym silnym wzroście, co na wykresie dziennym zaowocowało długą białą
świecą, wskazuje na większe prawdopodobieństwo wzrostów niż spadków. Układ sił
zmieni się w momencie spadku tej pary poniżej strefy wsparcia 1,4731-1,4732
dolara, jaką tworzy lokalny szczyt ze środy na wykresie godzinowym oraz połowa
wczorajszej dziennej świecy.
W piątek wpływ na notowania eurodolara mogą
mieć, publikowane o godzinie 14:30, amerykańskie raporty o cenach importu w
grudniu (prognoza: 0,6 proc.) i bilansie handlu zagranicznego (prognoza: -59,5
mld USD).
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade
Brokers DM S.A.