Euro blisko 4 zł

Joanna Pluta, DM TMS Brokers
16-08-2010, 08:54

Notowania złotego w dalszym ciągu pozostają stabilne, a kurs EUR/PLN utrzymuje się w pobliżu poziomu 4,0000. Konsolidacja, jaką obserwujemy na wykresie tej pary walutowej trwa już ponad dwa tygodnie, praktycznie przez cały ten czas kurs euro względem złotego utrzymuje się w  przedziale 3,9750 – 4,0250. Wąski zakres wahań przy tak długim okresie konsolidacji, zwiększa prawdopodobieństwo wybicia się notowań EUR/PLN w  kolejnych dniach.

Biorąc pod uwagę słabe nastroje inwestycyjne na światowym rynku finansowym, bardziej prawdopodobne wydaje się wyjście górą z konsolidacji. Silniejsze osłabienie powinny jednak hamować wciąż niezłe nastroje panujące w naszym regionie. Sytuacja ta przemawia za scenariuszem, w którym notowania EUR/PLN w dalszym ciągu będą poruszać się w kanale konsolidacji, położonym jednak kilka groszy wyżej niż obecnie.

Sentyment względem europejskich gospodarek wschodzących jest pozytywny, biorąc pod uwagę ich lepszą kondycję fiskalną w porównaniu ze sporą częścią gospodarek Eurolandu. Rynki Europy Środkowo – Wschodniej są jednak mniej atrakcyjne dla kapitału zagranicznego niż np. Ameryka Południowa ze względu na słabsze perspektywy wzrostu gospodarczego. Aprecjacja walut naszego regionu powinna więc podlegać kontynuacji w długim terminie, nie będzie ona tak dynamiczna, jak w okresie poprzedzającym kryzys finansowy. 

Na początku dzisiejszej sesji europejskiej eurodolar pozostaje w pobliżu poziomu 1,2800. W okolicy tej wartości znajduje się 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego fali wzrostowej, jaką obserwowaliśmy na wykresie pary EUR/USD od początku czerwca do początku sierpnia. Biorąc pod uwagę ubogi kalendarz makroekonomiczny, dzisiejsza sesja ma szansę przynieść konsolidację eurodolara wokół tej wartości; w dalszym ciągu jednak kierunek notowań eurodolara jest spadkowy.

W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej jen podlegał lekkiemu umocnieniu względem dolara, a notowania USD/JPY zniżkowały w okolice 85,50. Aprecjacja japońskiej waluty wyhamowała po tym, jak z Kraju Kwitnącej Wiśni napłynęły dużo słabsze od oczekiwań dane makroekonomiczne. Zannualizowana wartość dynamiki PKB Japonii wyniosła w drugim kwartale bieżącego roku zaledwie 0,4 proc. przy oczekiwaniach na poziomie 2,3 proc. Wzrost gospodarczy w ujęciu kwartalnym był sześciokrotnie niższy od oczekiwań – wyniósł jedyne 0,1 proc. Dane te zwiększają prawdopodobieństwo interwencji walutowych na rynku jena w celu wsparcia japońskich eksporterów. W bieżącym tygodniu będzie miało miejsce spotkanie prezesa Banku Japonii oraz premiera w sprawie ostatniej fali dynamicznej aprecjacji jena.

Dane z Japonii są kolejnym odczytem, świadczącym o spowolnieniu ożywienia gospodarczego na świecie. Co więcej, zwiększają one prawdopodobieństwo spełnienia się prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, iż w bieżącym roku Chiny mają szansę zająć miejsce Japonii jako drugiej potęgi gospodarczej na świecie.

Kalendarz makroekonomiczny na dzisiejszy dzień nie przewiduje istotnych publikacji makro. Jedynie z Eurolandu poznamy dane o inflacji konsumentów w lipcu, a z USA napłyną mniej ważne dane z rynku nieruchomości (indeks New York Empire State oraz indeks rynku nieruchomości NAHB).


Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Pluta, DM TMS Brokers

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Euro blisko 4 zł