NOWY JORK (Reuters) - W środę podczas sesji w USA euro oscylowało wokół poziomu 88 centów, co jest najlepszym wynikiem europejskiej waluty od dwóch miesięcy.
W pewnym momencie za euro płacono już 88,12 centa, czyli najwięcej od dziewięciu tygodni. Potem realizacja zysków przyczyniła się do nieznacznego wzmocnienia dolara.
Zdaniem analityków do ostatniego osłabienia dolara przyczyniają się przede wszystkim wątpliwości inwestorów, czy USA nadal są zdeterminowane prowadzić politykę mocnego dolara.
Wątpliwości tych nie rozwiewają ponawiane przez sekretarza skarbu Paula O'Neilla zapewnienia, że tak właśnie jest. Dodatkowymi czynnikami osłabiającymi dolara są, według obserwatorów, wątpliwości rynku co do tego, kiedy nastąpi ożywienie gospodarcze w USA.
O godzinie 18.20 czasu warszawskiego za euro płacono 88,03 centa, czyli ponad 0,6 procent więcej niż na wtorkowym zamknięciu w Nowym Jorku.
Euro kosztowało 108,71 jena, czyli najwięcej od prawie dziewięciu tygodni.
Za dolara płacono 123,52 jena czyli prawie najmniej w ciągu dnia. W tym miesiącu kurs dolara cały czas oscyluje w widełkach 123-126 jenów.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))