
Kwotowania euro spadły w poniedziałkowy poranek aż o 0,7 proc. do 98,80 centów amerykańskich. To najniższa wartość od 2002 r.
Jeszcze mocniejszą przecenę notują kontrakty terminowe na indeks Euro Stoxx 50, które zapikowały aż o 3,3 proc.
Z kolei futures na niemieckie obligacje rządowe zyskały 80 ticków dochodząc do poziomu 149,13, co wiązane jest z wyczekiwaniem na decyzje Europejskiego Banku Centralnego, którego posiedzenia zaplanowane jest na bieżący tydzień.
Nowe napięcia w dostawach energii przed zimą grożą dalszym obciążeniem europejskiej gospodarki w czasie, gdy gwałtownie rosnące ceny konsumenckie wywierają presję na EBC, aby zaostrzył politykę pieniężną.
Rynek spekuluje, że podczas czwartkowych obrad, kluczowa stawka procentowa EBC może wzrosnąć o 75 punktów bazowych, choć są też głosy, że władze monetarne Eurolandu będą musiały postępować z większą ostrożnością mając na uwadze z jednak strony najwyższą od dziesięcioleci inflację, a z drugiej zagrożenie recesją.
Już w miniony piątek (2.09) analitycy banku Goldman Sachs Group obniżyli swoje prognozy dla euro do 97 centów w ciągu najbliższych trzech miesięcy z 99 centów wcześniej.
