LONDYN (Reuters) - Na początku czwartkowych notowań w Europie kurs euro nie przestawał umacniać się wobec dolara i na krótko przekroczył najwyższy od pięciu miesięcy poziom 92 centów. Wielu dealerów walutowych zaczyna mówić o końcu ery silnego dolara.
Przez sześć ostatnich tygodni euro umocniło się wobec dolara o 10 procent.
We wtorkowym raporcie na temat światowej gospodarki Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł, że dolar może szybko stracić na wartości. MFW stwierdził, że perspektywy amerykańskiej gospodarki są wciąż bardzo niepewne.
Według ekspertów Funduszu rosnący deficyt na rachunku obrotów bieżących może doprowadzić do gwałtownej deprecjacji dolara.
Raport umocnił negatywne nastawienie rynku wobec dolara, które nasiliło się w ubiegłym tygodniu po publikacji przez Zarząd Rezerwy Federalne "beżowej księgi", która zawierała bardzo pesymistyczną ocenę sytuacji gospodarczej USA.
W środę sekretarz skarbu Paul O'Neill i rzecznik Białego Domu Ari Fleicher, zaprzeczyli, jakoby władze USA miały zamiar zrezygnować z polityki silnego dolara. Jednak inwestorzy zdają sie niedowierzać zapewnieniom polityków.
"Dwa czynniki wpływają dzisiaj na osłabienie dolara. Uczestnicy rynku obawiają się o stan gospodarki USA i zaczynają kwestionować przywiązanie obecnego rządu USA do polityki silnego dolara" - powiedział Ian Stannard z BNP Paribas w Londynie.
Do godziny 9.37 czasu warszawskiego walutę wyceniano na 91,9 centa.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))