Eurodeputowani mogą nie darować

opublikowano: 09-09-2019, 22:00

Zgodnie z oczekiwaniami przewodnicząca elektka Ursula von der Leyen w pierwszej wersji składu Komisji Europejskiej (KE) uwzględniła polską kandydaturę Janusza Wojciechowskiego.

To proceduralny automat, ponieważ taką postać zgłosił premier Mateusz Morawiecki po wycofaniu się Krzysztofa Szczerskiego, wystawionego pierwotnie. Formalną kropką nad „i” będzie we wtorek potwierdzenie przez przewodniczącą, że przyszły komisarz miałby objąć tekę rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich.

W
oczach eurodeputowanych kandydat Janusz Wojciechowski na pewno nie jest żoną cezara.
Zobacz więcej

W oczach eurodeputowanych kandydat Janusz Wojciechowski na pewno nie jest żoną cezara. Fot. Łukasz Dejnarowicz-Forum

Traktatowa procedura zatwierdzania składu KE jest wielostopniowa. Czystą formalnością będzie przyjęcie wstępnej listy Ursuli von der Leyen przez ministerialną Radę UE i opublikowanie jej w Dzienniku Urzędowym UE. Ale potem zaczną się schody, ponieważ wszyscy kandydaci zgodnie z kompetencjami trafią przed oblicze odpowiednich komisji Parlamentu Europejskiego (PE). Po przesłuchaniach i zaakceptowaniu kandydatów PE w jednym głosowaniu decyduje o zatwierdzeniu (lub odrzuceniu, ale to wariant tylko teoretyczny) całego kolegium KE. Ostatnim krokiem będzie zatwierdzenie unijnego rządu na szczycie 17-18 października przez Radę Europejską i od 1 listopada komisarze zajmą gabinety w gmachu Berlaymont. W praktyce zatem kandydat może odpaść tylko podczas przesłuchań w PE, co już się zdarzało.

Janusz Wojciechowski w zasadzie nie powinien mieć problemów merytorycznych. Parlamentarna komisja rolnictwa i rozwoju wsi (AGRI) nie odrzuciła jeszcze żadnego komisarza rolnego, bo przecież ktoś musi nim być. Natomiast biada kandydatowi, jeśli przesłuchania zażąda także komisja kontroli budżetowej (CONT). W 2016 r., gdy ówczesny europoseł PiS Janusz Wojciechowski został zgłoszony przez rząd tzw. dobrej zmiany na polskie miejsce audytora w Europejskim Trybunale Obrachunkowym (odpowiedniku Najwyższej Izby Kontroli), właśnie wspomniana komisja go zdyskwalifikowała. W efekcie cały PE odrzucił kandydaturę swojego członka stosunkiem 288:358. Na szczęście dla Janusza Wojciechowskiego w tamtej procedurze PE wyłącznie opiniował, ministerialna Rada UE była bardziej łaskawa i go zaakceptowała.

Komisji kontroli chodziło o przekręty finansowe w rozliczaniu przez europosła samochodowej kilometrówki. Sam Janusz Wojciechowski stwierdził, że po stwierdzeniu „ryzyka jakiegoś błędu w obliczeniach” za lata 2009-11 zwrócił na wszelki wypadek z własnej inicjatywy do kasy PE drobiażdżek — ponad 11 tys. euro. Cały czas jednak postepowanie prowadzi Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF). Na liście nowej KE delegat PiS nie jest jedynym objętym dochodzeniem, OLAF zajmuje się także francuską kandydatką Sylvie Goulard, również byłą europosłanką. Chodzi o fikcyjne zatrudnianie w jej biurze poselskim, Francuzka zwróciła już 45 tys. euro.

Tradycją PE jest odrzucenie z każdego składu KE jednego, czasem dwóch kandydatów. Naprawdę trudno sobie wyobrazić bardziej idealny pretekst niż wyeliminowanie przekręciarzy. Na razie służby KE zachowują się identycznie jak PiS — dopóki OLAF nie sformułował konkretnych zarzutów, Janusz Wojciechowski spełnia warunki na komisarza. Eurodeputowani mogą jednak uznać inaczej…

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu