Euromark ma poślizg

Magdalena Laskowska
opublikowano: 30-07-2008, 00:00

GieŁda Spółka oferująca sportowe ubrania i akcesoria nie potrafi wskazać daty zakończenia przejęcia.

GieŁda Spółka oferująca sportowe ubrania i akcesoria nie potrafi wskazać daty zakończenia przejęcia.

Producent i dystrybutor sprzętu i odzieży sportowo-turystycznej takich marek, jak Campus czy Alpinus, który pod koniec maja zapowiadał rychłą akwizycję, nieco zmienił plany.

— Negocjacje się przeciągają i nie wiadomo, kiedy się zakończą. Musimy ustalić z kontrahentem detale techniczne kontraktu i metody płatności w transzach — tłumaczy Tomasz Kosk, wiceprezes Euromark Polska.

Zarząd spółki zapewnia, że akwizycja to jednorazowa okazja, by powiększyć sieć własnych salonów z logo Planet Outdoor, która teraz liczy 16 punktów.

— Do 2009 r. planujemy prowadzenie 20, a do 2011 r. 40 sportowych salonów (bez akwizycji) — mówi wice- prezes.

Pieniądze z emisji zostały w całości wykorzystane, więc przełożoną akwizycję spółka sfinansuje z kredytów i funduszy własnych.

Według szacunków w ubiegłym roku obrotowym (który skończył się pod koniec lutego) spółka miała 112,2 mln zł przychodów ze sprzedaży i poniosła 1,2 mln zł straty netto. W poprzednim ro- ku obrotowym uzyskała 94,2 mln zł obrotów i 829 tys. zł zysku.

— W tym roku liczymy na 15-procentowy wzrost sprzedaży — mówi Tomasz Kosk.

Zarząd dwukrotnie obniżał całoroczne prognozy. Na słabe wyniki wpłynęła druga z rzędu zbyt ciepła zima. Ze względu na konieczność wyprzedaży zapasów po niższych cenach niższa była również marża na sprzedaży. Podczas wczorajszej sesji nie zawarto żadnej transakcji akcjami Euromarku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu