Piątkowe sesje nie zmieniły znacznie sytuacji na europejskich rynkach akcji. Niewielkie wzrosty na zamknięciu notowań to przede wszystkim zasługa dobrych sygnałów z giełd w USA, gdzie w pierwszej fazie piątkowej sesji aktywny był popyt.
Bilans tygodnia na europejskich parkietach jest ujemny. Paneuropejskie indeksy zakończyły go blisko 2 proc. spadkiem. To najgorszy wynik od pięciu tygodni.
Największym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się w piątek akcje spółek ubezpieczeniowych. W grupie najmocniej drożejących papierów znalazł się holenderski Aegon. Analitycy Goldman Sachs podnieśli rekomendację papierów trzeciego europejskiego ubezpieczyciela, uzasadniając to ich niedoszacowaniem. Podobnie postąpili w przypadku Assurances Generales de France, spółki zależnej niemieckiego Allianza. Wartość rynkowa AGF wzrosła aż o 35 proc. Allianza o 0,7 proc.
Fatalny koniec tygodnia mieli akcjonariusze Corusa. Agencja Standard & Poor's obniżyła jego rating aż o dwa poziomy, do 'B'. Zdaniem analityków, na wyniki koncernu negatywny wpływ będzie miał spodziewany w drugim półroczu spadek cen stali. Wartość rynkowa holendersko-brytyjskiego koncernu spadła podczas dzisiejszych notowań o prawie 5 proc.
Zapowiedź amerykańskiego Nike znacznego spadku zamówień w drugim półroczu wywołała na giełdzie we Frankfurcie spadek ceny papierów Adidas-Salomon. Pod koniec notowań podaż jednak osłabła i kurs niemieckiej spółki odrobił część strat.
W Londynie spadła wyraźnie cena akcji Eidos. Jeden z największych na świecie producentów gier komputerowych ostrzegł na trzy dni przed opublikowaniem wyników roku rozrachunkowego, że będą one wyraźnie gorsze niż oczekiwano. Powodem jest opóźnienie we wprowadzeniu na rynek kolejnej częśći przebojowej gry komputerowej 'Tomb Raider'.
MD