Dlatego tematy związane z cyfrową przyszłością Polski i Europy były mocno zaakcentowane na Europejskim Forum Nowych Idei, które stanowi platformę do rozważań na temat zagadnień szczególnie istotnych dla gospodarki i społeczeństwa w zmieniającym się świecie.
Zagadnienia związane z cyfryzacją szczegółowo analizowano podczas debaty „Digital Decade: stan gry i wyzwania dla cyfrowej Europy”. Program Cyfrowa Dekada definiuje cele transformacji cyfrowej Unii Europejskiej do 2030 roku oraz wskazuje priorytety i działania, jakie powinny być podjęte aby zrealizować tę ambitną strategię. Zadania, jakie stoją przed państwami UE dotyzcą realizacji celów w czterech głównych obszarach: rozwoju infrastruktury cyfrowej, umiejętności, zastosowania cyfrowych rozwiązań w przedsiębiorstwach i cyfryzacji w administracji publicznej. Wizja jest ambitna i wymaga ścisłej współpracy różnego rodzaju podmiotów, w tym rządów, biznesu, środowisk akademickich i organizacji pozarządowych. Dlatego przedmiotem debaty były m.in. inicjatywy polityczne niezbędne do ożywienia wzrostu gospodarki cyfrowej i zwiększenia kompetencji cyfrowych w polskim społeczeństwie. Uczestnicy dyskusji zastanawiali się również, jakie zmiany są potrzebne, aby sektor prywatny mógł efektywnie wspierać realizację celów Cyfrowej Dekady, w każdym z czterech filarów.
Spotkanie prowadził Ryszard Łuczyn, analityk ds. cyfrowych i politycznych w Polityka Insight. Jego gośćmi byli: Małgorzata Bochenek, dyrektorka ds. rozwoju biznesu i transformacji, IKEA Retail Polska; Jakub Boratyński, dyrektor, Networks and Governance, DG GROW, Komisja Europejska; Heiko Willems, członek Grupy Pracodawców EESC, dyrektor Biura BDI w Brukseli; oraz Andreas Maierhofer, prezes T-Mobile Polska.
Kluczowe wyzwania
Znacząca większość ekspertów jest zgodna, że cyfryzacja to kierunek, w którym powinny zmierzać europejskie przedsiębiorstwa. Chcąc pozostawać konkurencyjnym na światowym rynku, należy inwestować w innowacyjne technologie. By jednak osiągnąć cele w tym obszarze, trzeba sobie poradzić z wieloma przeciwnościami, związanymi przede wszystkim z barierami legislacyjnymi, ale także uwarunkowaniami gospodarczymi.
Optymizmem nie napełnia perspektywa samych firm. Tylko 28 proc. niemieckich przedsiębiorców deklaruje, że są gotowi na erę cyfrową – o czym wspomniał w trakcie debaty Heiko Willems. Wskazał również na inną przeszkodę, które może stanąć na drodze cyfrowej transformacji europejskiej gospodarki – demografię starego kontynentu.
– Mamy problemy z kompetencjami cyfrowymi, co w dużej mierze wiąże się z demografią. Zazwyczaj osoby starsze nie są tak zaznajomione z innowacyjnymi technologiami jak młodsze pokolenia. To stawia Europę w gorszej pozycji względem USA i Azji, gdzie społeczeństwo tak szybo się nie starzeje – powiedział Heiko Willems.
By proces cyfryzacji mógł przebiegać pomyślnie, warto zacząć od podstaw. Andreas Maierhofer podkreślił rolę infrastruktury telekomunikacyjnej, umożliwiającej szybką transformację cyfrową wszystkich sektorów gospodarki europejskiej.
– Widzimy ogromny wzrost w przepływie danych, który przyspieszył jeszcze bardziej w trakcie kryzysu pandemicznego. To wówczas wszyscy zrozumieli, że komunikacja jest kluczowa. Dla digitalizacji, rozwoju innowacyjności oraz sztucznej inteligencji niezbędna jest szybka, bezpieczna i wydajna sieć dla całej Europy – podkreślił Andreas Maierhofer.
W dyskusjach o cyfryzacji często skupiamy się na perspektywie wyłącznie biznesowej. Warto jednak spojrzeć na nią także przez pryzmat wyzwań, z jakimi boryka się nasza planeta. Nie bez powodu digitalizacja jest wymieniana wśród kluczowych celów związanych z ochroną środowiska.
– Transformacja cyfrowa to proces, który trwa od wielu lat i będzie bardzo silnie wpływał na biznes, ponieważ wszyscy musimy się do niego dostosować. Warto również podkreślić, że zmiany są koniecznością związaną nie tylko z utrzymaniem konkurencyjności przez firmy, ale także z przetrwaniem naszej planety – podkreśliła Małgorzata Bochenek.
Regulacyjny kocioł
Ambicją UE jest suwerenność cyfrowa w globalnej gospodarce oraz prowadzenie takiej polityki cyfrowej, która umożliwi obywatelom i przedsiębiorstwom wykorzystanie możliwości jakie otwiera zorientowana na człowieka i zrównoważona cyfrowa przyszłość.
– Jesteśmy w kluczowym momencie, jeśli chodzi o zieloną transformację cyfrową. Nowy program jest niezwykle istotny. Dzięki niemu w wirze nowych regulacji i potrzeb będziemy mieli pewny punkt odniesienia, do którego można się odwoływać. Droga transformacji nie jest usłana różami – musimy zwiększyć wysiłki, by osiągnąć założone cele do 2030 r. – opowiedział o nowym programie Jakub Boratyński.
Andreas Maierhofer przestrzegł jednak przed nadmiernymi regulacjami w biznesie. Argumentował, że zbyt skomplikowane i często zmieniające się prawo może niekorzystnie wpływać na płynne działanie firm oraz ich inwestycje.
– W Europie jesteśmy poddani licznym regulacjom, co mocno odczuwamy w branży telekomunikacyjnej. Jeśli porównamy się z rynkami w USA i na Wschodzie, przedsiębiorstwa w naszym regionie mają znacznie większe trudności z kwestiami prawno-regulacyjnymi. Wprowadzanie nowych przepisów trwa bardzo długo, podczas gdy proces digitalizacji bezustannie postępuje – niezależnie od prawa – i jest związany z ogromnymi inwestycjami – tłumaczył Andreas Maierhofer.
Prezes T-Mobile podkreślił jednak, że w niektórych obszarach nowe przepisy są niezbędne. Przykładem takiej dziedziny jest sztuczna inteligencja, której rozwój postępuje znacząco szybciej niż regulacje.
– Uważam, że sztuczna inteligencja nie może zastępować ludzi, ale ich wspierać. W tym kontekście wszelkie zasady i regulacje są bardzo ważne, żebyśmy nie stali się zależni tylko od maszyn, ale by były one przydatne dla ludzkości – przekonywał Andreas Maierhofer.
Europejska chmura
Rozwiązania oparte na chmurze są niezbędne dla firm ze względu na elastyczność, skalowalność i dostępność, co umożliwia optymalne wykorzystanie zasobów IT. Liderami wśród dostawców tego typu usług są korporacje amerykańskie – m.in. Google. Oczywiście nie jesteśmy w stanie stworzyć europejskiego potentata za pomocą regulacji, ale eksperci przekonują, że możemy wspomóc ten proces dzięki odpowiednim zachętom.
– Kopiowanie znanych z USA rozwiązań „jeden do jednego” nie przekłada się na sukces. Musimy tworzyć usługi, które zapewniają podobne korzyści, lecz są dostosowane do lokalnych potrzeb i możliwości. W Europie mamy wiele centrów innowacyjności oraz silny ekosystem firm i uniwersytetów badawczych, gdzie rodzą się wspaniałe pomysły, często jednak napotykają one na trudności ze skalowaniem. Europejskie start-upy niejednokrotnie są wykupywane przez amerykańskie spółki, dlatego musimy się postarać o odpowiednie wsparcie dla nich – podkreślił Heiko Willems.
Europejska chmura mogłaby przynieść duże korzyści dla naszego kontynentu, uniezależniając gospodarkę od sytuacji na innych rynkach.
– Pojawiają się próby stworzenia europejskiej chmury obliczeniowej, które zdecydowanie popieram. To kolejny krok ku zwiększeniu niezależności naszego kontynentu oraz jego odporności na zmienne warunki rynkowe. Dotyczy to nie tylko samej chmury, lecz także innych obszarów, takich jak cyberbezpieczeństwo czy przesył danych – wskazuje Andreas Maierhofer.
Świat jutra
Eksperci nawiązali także do sytuacji Polski w kontekście cyfryzacji. Nasz kraj dysponuje ogromnym potencjałem ludzkim, z którego firmy technologiczne chętnie korzystają.
– W Polsce jest wielu wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Jako międzynarodowy operator obecny na różnych rynkach, w tym amerykańskim i indyjskim, postanowiliśmy stworzyć nad Wisłą tzw. T-Hub, czyli hub działający na rzecz całej Grupy DT. Co roku rekrutujemy setki specjalistów IT, którzy z łatwością konkurują z programistami z Azji – opowiedział o inicjatywie T-Mobile Andreas Maierhofer.
W obliczu wielu wyzwań trudno przewidzieć, jak będzie wyglądać cyfrowy świat w perspektywie najbliższych dziesięcioleci. Eksperci podkreślają jednak, że podejmując decyzje związane z rozwojem warto wziąć poprawkę na „ludzką” stronę biznesu.
– Musimy zadać sobie pytanie, jak będzie wyglądał świat jutra. Wspólnie powinniśmy proaktywnie kreować przyszłość, którą jako ludzkość mądrze i świadomie pokierujemy w celu używania technologii. Jest to bardzo istotny moment w historii naszej cywilizacji, do którego musimy podejść z empatią, przewidując długofalowe skutki – podsumowała Małgorzata Bochenek.

