Indeksy europejskich giełd notują spadki w trakcie popołudniowej części sesji. Zyski z porannej części sesji zostały zniwelowane po tym jak optymizm po dobrym zamknięciu wtorkowych sesji na rynkach amerykańskich wyparował.
Analitycy Credit Suisse First Boston podtrzymali pozytywne prognozy dla europejskich akcji. Jednocześnie stwierdzili, że zmienią się liderzy
wzrostów. Według nich kapitał skieruje się do sektorów gdzie dominują spółki o największej kapitalizacji jak banki czy telekomy. Ich przewaga polega na wiarygodnych prognozach wzrostu, płynności. Ich wyceny nie skorzystały na tegorocznych zwyżkach tak jak inne sektory.
Francuski konglomerat Bouygues zanotował wzrost kursu po opublikowaniu wzrostu zysku operacyjnego, który okazał się wyższy od prognoz. Spółka podała ponadto optymistyczne perspektywy na przyszły rok. Na plusie jest też Vinci, francuska spółka budująca drogi, która poinformowała że jej roczne przychody wzrosną o 10 proc w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Sektor producentów oprogramowania zanotował odbicie po wczorajszym osłabieniu wywołanym rewizją prognoz francuskiego Cap Gemini. Kurs SAP zyskał po tym jak CSFB podtrzymał ocenę "outperform" dla spółki z ceną
docelową 140 euro. Konkurencyjny Dassault Systemes zanotował niewielki spadek. Cap Gemini jest notowany bez zmian po wtorkowej przecenie rzędu 13,5 proc.
Największa grupa inżynieryjna w Europie ThyssenKrupp zniżkowała ponad 2 proc. po tym jak Deutsche Bank obniżył ocenę dla akcji firmy do trzymaj z kupuj uzasadniając tym że wycena giganta już zdyskontowała ożywienie światowej gospodarki. Niemiecki bank zaleca zainteresowanie się największemu światowemu producentowi stali Arcelor. Nie pomogło to kursowi tej firmy.