Europa nie obniży nam poprzeczki

DI, NBP
opublikowano: 2009-06-05 00:00

Stopa inflacji w Polsce spada, ale wolniej niż w strefie euro. Jak to wpływa na perspektywę wypełniania przez nasz kraj kryterium inflacyjnego?

W nadchodzących kwartałach Polska ma szansę być gospodarką o relatywnie najszybszym tempie wzrostu w UE, co bez wątpienia jest atutem. Z drugiej jednak strony, gwałtowne pogorszenie koniunktury w Unii, a tym samym obniżenie wskaźników inflacji i wartości referencyjnej może utrudnić spełnienie kryterium inflacyjnego. Tym bardziej że instytucje europejskie przyzwyczaiły nas do restrykcyjnej oceny spełnienia kryteriów konwergencji nominalnej. Oznacza to, że ocenie podlega nie tylko bieżąca stopa inflacji, ale również jej przebieg w relatywnie długim okresie przed oceną I — co ważniejsze — określa perspektywy spełnienia kryterium w przyszłości.

Jakie czynniki mogą mieć największy wpływ na inflację podczas kryzysu?

Dotychczasowe doświadczenie obecnego kryzysu wskazuje, że mamy do czynienia z zachwianiem bądź z obniżeniem sprawności działania mechanizmu transmisji polityki pieniężnej i systemu finansowego. Do pewnego stopnia osłabia to także kontrolę oczekiwań inflacyjnych.

Właściwości, jakie charakteryzują obecny kryzys, związane są głównie z głębokością załamania głównych wskaźników ekonomicznych (na przykład zaufania, optymizmu, wzrostu, handlu), z gwałtownym przebiegiem i szybkim rozprzestrzenianiem się szoku w skali świata oraz zasięgiem obejmującym kraje rozwinięte i rozwijające. Według danych OECD, od lat 60. jednocześnie w fazie recesji nigdy nie znajdowało się tak wiele gospodarek jak obecnie. Wszystkie te czynniki świadczą o nadzwyczajnym charakterze obecnego kryzysu. Charakteryzuje się on również nadzwyczajnymi środkami podjętymi w sferze polityki fiskalnej i pieniężnej dla przeciwdziałania jego negatywnym skutkom. W krótkim okresie działania te wydają się konieczne dla "podtrzymania pacjenta przy życiu", nie specjalnie patrząc na negatywne konsekwencje terapii wstrząsowej. W średnim okresie mogą się jednak pojawić tendencje inflacyjne wynikające ze skali interwencji banków centralnych i rządów. Zanim to jednak nastąpi, nie brak również obaw o tendencje deflacyjne, które także mogą być niebezpieczne.

W jakim stopniu niestabilny kurs rodzimej waluty może być przeszkodą w wypełnieniu powyższego kryterium inflacyjnego?

Relatywnie mniejszy stopień otwarcia polskiej gospodarki na świat w handlu zagranicznym niż innych nowych krajów członkowskich UE sprawia, że w mniejszym stopniu musimy się obawiać bezpośredniego przerzucenia słabości kursu na wewnętrzny poziom cen. Polityka makroekonomiczna nie może jednak ignorować tego czynnika. Kryzys, poprzez kanał kursowy, w skrajnych warunkach — przy dużej awersji do ryzyka na świecie, nagłych i zwrotnych przepływach kapitału — może być jednym z bezpośrednich czynników wpływających na stopę inflacji. W warunkach silnej deprecjacji kursu mogą się pojawić oczekiwania dalszego osłabienia kursu i wzrost oczekiwań inflacyjnych.

Raport NBP powołuje się na prognozy, wedle których Polska już w przyszłym roku znów będzie spełniała kryterium stabilności cen. Z czego wynika ten optymizm?

Raport NBP na temat euro powstawał w tzw. normalnych czasach przy innych założeniach makroekonomicznych i innej optyce patrzenia na gospodarkę. Zawiera co prawda część aktualizacyjną, która jest próbą oceny tego, co się wydarzyło od jesieni 2008 roku, od kiedy kryzys przybrał na sile. Od momentu publikacji raportu wiele się jednak zmieniło, co widać chociażby w zakresie prognoz Komisji Europejskiej ze stycznia i maja 2009 roku, które mocno rewidują w dół wskaźniki wzrostu gospodarczego. Dzisiejsze prognozy wskazują, że szansa na spełnienie kryterium inflacyjnego może pojawić się prawdopodobnie w drugiej połowie roku 2010.

Rozmawiał Mirosław Konkel

proc. Taki odsetek bogactwa na całym świecie pochodzi z 16 państw strefy euro. Kraje te stanowią razem największą potęgę handlową świata, wyprzedzając USA, Japonię i Chiny.

proc.Taka część światowego eksportu pochodzi ze strefy euro.

mld Tyle banknotów euro jest obecnie w obiegu, ich łączna wartość przekracza 600 mld euro.

mld Tyle jest w obiegu monet euro. Ich wartość jest zdecydowanie mniejsza niż banknotów (17 mld euro), bo co piąta moneta to 1 eurocent.