Europa rozwija się szybciej niż Stany

Magdalena Kozmana
opublikowano: 2001-03-09 00:00

Europa rozwija się szybciej niż stany

Nie ma pilnej potrzeby cięcia stóp procentowych w ECB

Europejska gospodarka w czwartym kwartale 2000 r. rozwijała się szybciej niż amerykańska — podał Eurostat. Dane nie wstrząsnęły rynkiem. Potwierdziły jednak, że obniżka stóp procentowych w Europejskim Banku Centralnym (ECB) szybko nie nastąpi.

PKB 11 państw Eurolandu wzrósł w czwartym kwartale ubiegłego roku o 0,7 proc., licząc kwartał do kwartału i 3 proc. rok do roku — podała europejska agencja statystyczna Eurostat. Z jej obliczeń wynika, że w tym samym czasie wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych wyniósł odpowiednio 0,3 proc. i 3,4 proc.

Niemcy rozczarowują

Dobre wyniki strefa Europejskiej Unii Monetarnej (EMU) zawdzięcza wzrostowi eksportu o 3,3 proc. oraz większym wydatkom sektora publicznego. Do wysokiego wzrostu gospodarczego całej strefy przyczyniły się głównie Francja i Włochy. Złe wieści płyną natomiast od naszego zachodniego sąsiada, głównego odbiorcy polskiego eksportu. PKB Niemiec — największej gospodarki europejskiej — wzrósł w czwartym kwartale tylko o 0,2 proc. , a bezrobocie przekroczyło już 10 proc.

W całym 2000 roku wzrost gospodarczy strefy EMU wyniósł 3,4 proc — czyli o 0,1 proc. niżej od poziomu zakładanego przez Brukselę. To niewiele w porównaniu z imponującymi wynikami Stanów Zjednoczonych. PKB w ubiegłym roku wzrósł tam o 5 proc. W tym roku sytuacja może się odwrócić.

Powszechna czkawka

Ekonomiści przyznają, że w tym roku gospodarka Eurolandu nieco zwolni. Świadczą o tym wyniki ankiet dotyczących koniunktury, sytuacji na rynku pracy i zamówień. Wynika z nich, że nastroje są gorsze.

Mimo wszystko wzrost gospodarczy w UE będzie lepszy niż za oceanem. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że PKB USA zwiększy się w tym roku zaledwie o 1,7 proc., a Eurolandu o 2,8 proc. To na razie nieoficjalne dane zdobyte przez włoską prasę.

Opublikowany wczoraj przez amerykański Bank Centralny (Fed) raport o stanie gospodarki, zwany „beżową księgą”, potwierdził smutną prawdę: wzrost gospodarczy USA w tym roku będzie niewielki. Raport pokazuje spadek aktywności w przemyśle, na rynku pracy i w handlu. Jedyne dobre wiadomości płyną z rynku nieruchomości. Fed nie widzi także zagrożenia inflacyjnego.

Stopy po staremu

Wczorajsze wiadomości potwierdziły przypuszczenia analityków, że obniżka stóp procentowych w ECB szybko nie nastąpi. Prezes ECB Wim Duisenberg w tym tygodniu powtórzył, że nie widzi pilnej potrzeby cięcia stóp. Analitycy oczekują takiego posunięcia dopiero w czerwcu. Wczoraj także brytyjski Bank Centralny nie zdecydował się na zmiany — stopa refinansowa pozostała na poziomie 5,75 proc.

W przypadku Stanów Zjednoczonych będzie odwrotnie — przeważająca część ekonomistów stawia na obniżkę stóp procentowych o 50 punktów bazowych (trzecią już w tym roku) na najbliższym posiedzeniu Fed 20 marca.

Rynek walutowy nie zareagował na wieści Eurostatu. Za euro płacono 93,35 centów amerykańskich i 11,9 jena. Na rynku obligacji inwestorzy grają na obniżkę stóp procentowych w USA, nie spodziewając się rychłych cięć w stopach europejskich.