Europa traci status lidera „czystej energii”

opublikowano: 01-06-2016, 07:48

W ubiegłym roku inwestycje w tzw. czystą energię spadły w Europie o 21 proc. Azja po raz pierwszy wyprzedziła Stary Kontynent.

W 2015 roku inwestycje w energię słoneczną, wiatrową oraz pochodzącą z innych „czystych” źródeł sięgnęły rekordowych 328,9 mld USD, ogłosiła we wtorek organizacja REN21, którą tworzą rządy, stowarzyszenia z branży energii odnawialnej i instytucje finansowe, m.in. Bank Światowy.

Wydatki na „czystą energię” w Europie wyniosły 48,8 mld USD. W 2014 roku sięgały 62 mld USD. 2015 rok był pierwszym, kiedy Azja, bez uwzględniania Chin, które są globalnym liderem, zainwestowała więcej w odnawialne źródła energii niż Europa. Autorzy raportu podkreślają, że zmiany geografii inwestycji w OZE można było oczekiwać w związku z rosnącym popytem na energię i redukcją dopłat w Europie. W Niemczech inwestycje w rozwój „czystej energii” spadły o 46 proc. z powodu zmiany polityki rządu dotyczącej tego sektora.

- To, co naprawdę znaczące, jeśli chodzi o te rezultaty, to że zostały osiągnięte w czasie, kiedy ceny paliw kopalnych były historycznie niskie, a źródłom odnawialnym nie sprzyjała polityka państwowych dopłat – skomentowała globalny wzrost inwestycji w „czystą energię” Christine Lins, sekretarz generalna REN21.

Najwięcej zainwestowano w ubiegłym roku na energię słoneczną, prawie 150 mld USD. Więcej niż na pozostałe OZE łącznie. Z siedmiu głównych technologii pozyskiwania „czystej energii” w 2015 roku wzrosły inwestycje tylko na energię wiatrową i słoneczną. W przypadku pierwszej poszły w górę o 4 proc. do 109,6 mld USD. Inwestycje w energię słoneczną wzrosły o 12 proc.

W tym roku inwestycje w „czystą energię” mają w Europie wzrosnąć, a w Chinach spaść. W pierwszym kwartale wyniosły globalnie 52,7 mld USD i były o 13 proc. niższe niż rok wcześniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu