Europa zmaltretowana przez wichurę

opublikowano: 20-01-2007, 00:24

Szalejący od czwartku nad Europą huragan Kyrill spowodował ponad 40 ofiar śmiertelnych. Wiatr sparaliżował ruch, niszczył budynki i drzewa i przyniósł gigantyczne straty w całej Europie.

Szalejący od czwartku nad Europą huragan Kyrill spowodował ponad 40 ofiar śmiertelnych. Wiatr sparaliżował ruch, niszczył budynki i drzewa i przyniósł gigantyczne straty w całej Europie.

W Wielkiej Brytanii, gdzie wiatr przekraczał prędkość 160 km na godzinę, zginęło 12 osób. W Niemczech śmierć poniosło 11 osób, W Polsce zginęło 6 osób, podobnie jak i w Holandii, 4 osoby w Czechach.

W Wielkopolsce, na TIR-a, jadącego z Wrześni do Poznania przewróciło się drzewo zabijając kierowcę. W Zaborowie na Mazowszu, zerwany dach przygniótł mężczyznę. W Łódzkiem zginęła pasażerka samochodu, którego kierowca uciekając przed spadającym drzewem wypadł z trasy. Czwarta ofiara śmiertelna, to operator dźwigu, złamanego przez wiatr w Katowicach. Dwie inne osoby zginęły w kolizji drogowej, gdy kierowca jednego z aut omijał przeszkodę na drodze.

Porywiste wiatry spowodowały w całym kraju przerwy w dostawie energii elektrycznej. Tysiące gospodarstw wiatr pozbawił elektryczności, mówi się nawet o milionie Polaków bez prądu. Z powodu huraganu, pociągi miały duże opóźnienia, albo nie kursowały wcale. Przechodząca przez Polskę wichura w wielu miejscach powaliła drzewa na tory i pozrywała sieci trakcyjne. Na warszawskim Okęciu odwołano blisko 30 lotów. Wiele dróg było nieprzejezdnych - najgorsza sytuacja panuje w środkowej i południowej Polsce.

Prędkość wiatru wiejącego w nocy przekraczała w porywach 130 kilometrów na godzinę, w górach nawet 180 kilometrów na godzinę Największą prędkość zanotowano na Śnieżce - 212 kilometrów na godzinę

W związku z wichurami Krajowe Centrum Koordynacji Ratownictwa odnotowało ponad 5 tysięcy 700 zdarzeń w całej Polsce, w których interweniowali strażacy. W większości były to powalone przez wiatr drzewa lub gałęzie oraz zerwane dachy, linie energetyczne i reklamy wielkoformatowe.

W Niemczech osiągający w porywach prędkość 200 km/h wiatr spowodował ogromne straty materialne i sparaliżował komunikację w całym kraju. Federacja tamtejszych firm ubezpieczeniowych wstępnie oszacowała straty na 1 mld euro.

Ze wstępnych ustaleń firmy ubezpieczeniowej Norwich Union wynika, że straty w W. Brytanii będą niższe niż te, wyrządzone w styczniu 1990 roku, kiedy kraj nawiedziła fala powodzi. Ubezpieczyciele wypłacili wówczas odszkodowania dochodzące 10 mld dolarów.

Belgijska federacja ubezpieczycieli Assuralia wysokość strat w swoim kraju wyliczyła z kolei na nieco ponad 100 mln euro.

W Berlinie władze ewakuowały i zamknęły największy stołeczny dworzec kolejowy - Berlin Hauptbahnhof. W nocy z czwartku na piątek silny podmuch wiatru wyrwał ze szklanej konstrukcji fasady budynku jeden z betonowych filarów, inne uszkodził. Ważący dwie tony element spadł na znajdujące się 40 metrów niżej schody. Nikt nie ucierpiał, a dworzec już otwarto.

W piątek rano niemieckie koleje Deutsche Bahn (DB) wznowiły kursowanie niektórych pociągów. Dzień wcześniej - po raz pierwszy w swojej historii - DB zawiesiły kursowanie pociągów w całym kraju.

W Brandenburgii około 150 tys. gospodarstw nie miało prądu. Podobną liczbę odnotowano w Austrii. Przerwy w dostawie prądu wstrzymały czasowo transport ropy naftowej rurociągiem z Ukrainy.

Huragan próbują wykorzystać oszuści. W Niemczech złodzieje usiłują dostawać się do mieszkań pod pretekstem sprawdzenia, czy huragan Kyrill nie wyrządził tam szkód.

Także w Internecie pojawiły się już próby wykorzystania huraganu do niecnych celów. Pojawił się tzw. trojan (program otwierający hakerowi dostęp do cudzego komputera) podrzucany pocztą elektroniczną jako załącznik listu, zawierający rzekomo informacje o ofiarach śmiertelnych huraganu. Ten komputerowy szkodnik nazywa się Troj/DwnLdr-FYD; eksperci przestrzegają przed otwieraniem maili z takim załącznikiem i radzą natychmiastowe wyrzucanie go z komputera.

Pojawił się też komputerowy wirus Storm Worm, który - według fińskich ekspertów z firmy F-Secure Corp. - zaraził już co najmniej 10 tys. komputerów na całym świecie. Wirus jest rozsyłany w mailach z informacją, jakoby Kyrill zabił już co najmniej 230 ludzi. Storm Worm umożliwia hakerom m.in. wykorzystywanie zainfekowanych komputerów do rozsyłania spamu.

DA, (PAP, Reuters, IAR)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane