Europejskie giełdy kończyły notowania spadkami

opublikowano: 2003-12-10 18:14

Środowe sesje na europejskich giełdach zakończyły się spadkami głównych indeksów. Najmniejszym (-0,11 proc.) giełda w Sztokholmie, największym (-1,33 proc.) w Amsterdamie. Niemiecki DAX stracił 0,65 proc., francuski CAC40 0,49 proc., a brytyjski FTSE100 -1,0 proc. Przewaga podaży to wynik pesymistycznych sygnałów z USA oraz rosnącego przekonania, że ceny akcji są nieadekwatnie wysokie w odniesieniu do wyników spółek oraz spodziewanego tempa wzrostu gospodarczego.

W grupie najmocniej taniejących spółek znalazł się KPN. Holenderski telekom rozczarował inwestorów informując, że jego przyszłoroczne przychody w najlepszym wypadku pozostaną na tegorocznym poziomie. W najgorszym spadną o 2 proc. Powodem jest malejący popyt na usługi telefonii stacjonarnej.

Na giełdzie we Frankfurcie w dół poszedł kurs Deutsche Post. Podaż papierów spółki wywołał bank KfW, który zapowiedział sprzedaż akcji i obligacji zamiennych spółki o łącznej wartości 2 mld EUR.

Spadła także cena papierów Deutsche Banku. Sąd w Monachium nakazał spółce wypłatę odszkodowania Leo Kirchowi za negatywne komentarze dotyczące upadłości jego imperium medialnego przez przewodniczącego rady nadzorczej banku Rolfa Breuera.

Wyprzedaż w branży chemicznej wywołała wypowiedź prezesa koncernu BASF, Juergena Hambrechta. Prognozuje on, że tempo wzrostu rynku chemicznego do 2015 roku będzie wolniejsze od tempa wzrostu globalnej gospodarki. Wywołało to spadek kursu papierów zarówno koncernu BASF, jak i Bayer oraz ICI.

Blisko 16 proc. wzrostem kursu wyróżniał się na giełdzie w Londynie Leeds United. Spowodowała to wiadomość, że stojący na progu bankructwa i spadku do niższej ligi klub piłkarski prowadzi rozmowy z potencjalnym inwestorem.

MD