Europejskie giełdy odrobiły poniedziałkowe straty

Marek Druś
opublikowano: 2001-11-13 19:34

Europejskie giełdy odrabiały we wtorek straty spowodowane wyprzedażą papierów, którą wywołały pierwsze informacje o katastrofie Airbusa w Nowym Jorku, do której doszło w poniedziałek, niedługo przed zamknięciem sesji na rynkach Starego Kontynentu.

Udziały paneuropejskiego koncernu lotniczego EADS, który posiada 80 proc. udziałów producenta Airbusów, spółki Airbus SAS, zdrożały we wtorek o 10 proc. W poniedziałek akcje spółki staniały o 9 proc.

Zdrożały papiery linii lotniczych, w tym trzech największych: British Airways, Lufthansy i Air France. Z ostatnio opublikowanego raportu wynika, że ruch pasażerski na europejskich lotniskach spadł w tygodniu kończącym się 4 listopada o 16 proc., kilka procent mniej niż w poprzednim. Przez sześć wcześniejszych tygodni wyniki ruchu pasażerskiego stale się pogarszały.

Mocno wzrosła cena udziałów Ryanair, jednego z największych niskotaryfowych przewoźników lotniczych. Jak podała prasa, irlandzka spółka uzyskała zgodę władz na budowę własnego terminalu w Dublinie.

Straty po poniedziałkowych spadkach zniwelowały także inne spółki, papiery których wyprzedawane były pod wpływem obawy o możliwość kolejnego zamachu terrorystycznego. O ok. 6 proc. zdrożały udziały sieci hotelowej Accor, które w poniedziałek straciły 5,8 proc. wartości. Wzrósł również kurs trzeciego w Europie ubezpieczyciela, Zurich Financial Services.

Podrożały akcje przedstawicieli branży komórkowej. Największe spółki sektora porozumiały się w sprawie wspólnego standardu sieci, co może znacznie obniżyć ich koszty. W górę poszła cena papierów największych producentów sprzętu telekomunikacyjnego: Alcatela, Ericssona i Nokii. Wyraźnie zdrożały akcje największego operatora „komórkowego” na świecie, Vodafone Group. Inwestorzy zignorowali fakt, że brytyjski gigant poinformował we wtorek o ponad dwukrotnym wzroście straty w pierwszej połowie roku.

Na giełdzie we Frankfurcie liderem zwyżek był Infineon Technologies, drugi co do wielkości w Europie producent chipów. Choć spółka nie zachwyciła wynikami, jej władze poinformowały, że w kasie firmy jest dość środków, aby przetrwała ona obecny okres spowolnienia gospodarczego.

MD