Europejskie pary powinny być stabilne

Marcin Kiepas
opublikowano: 20-07-2009, 00:00

Dwukrotne wystąpienie szefa Fed w amerykańskim Kongresie, poniedziałkowa publikacja indeksu wskaźników wyprzedzających oraz piątkowa indeksu Uniwersytetu Michigan będą głównymi, oprócz wyników spółek, wydarzeniami najbliższych dni. Te informacje będą miały wpływ przede wszystkim na notowania japońskiego jena, który nadal wykazuje korelację z rynkami akcji. Umacnia się, gdy one spadają, i osłabia, gdy rosną.

W przypadku europejskich par walutowych nie sposób określić, w jakim stopniu wydarzenia tego tygodnia mogą kształtować ich zmiany. Notowania EUR/USD, GBP/USD i USD/CHF w ostatnim czasie nie wykazują ścisłego podporządkowania ani danym makroekonomicznym, ani też nie pozostają pod jednoznacznym wpływem giełd. Wydaje się, że w coraz większym stopniu ich wahania wyznacza trend boczny, w jakim pozostają od kilku tygodni. Sytuacja techniczna na wykresach euro, funta i franka wskazuje, że wybicie tych walut będzie szło raczej w kierunku wzrostowym. Na horyzoncie nie pojawiają się jednak żadne sygnały, które mogłyby sugerować, że może to nastąpić szybko.

Marcin Kiepas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu