Euvic szuka okazji na parkiecie

Duży może więcej, małym potrzebna jest federacja — uważa gliwicka grupa IT. I potwierdza tę ideę w biznesowej praktyce

Model federacyjny się sprawdził — twierdzi Wojciech Wolny, prezes gliwickiej grupy Euvic.

WŁASNE MIEJSCE NA ŚWIECIE:
Zobacz więcej

WŁASNE MIEJSCE NA ŚWIECIE:

Kierowany przez Wojciecha Wolnego Euvic skończył budowę siedziby w Gliwicach. Teraz planuje obok park technologiczny za 10 mln zł. Marek Wiśniewski

Stoi na czele nietypowego podmiotu gospodarczego na polskim rynku informatycznym: federacji małych i średnich spółek, które działają regionalnie. Po trzech latach budowania organizacji może pochwalić się pierwszymi sukcesami. Kilkanaście należących do niej firm zatrudnia ponad 1,5 tys. osób, ma łącznie ponad 200 mln zł przychodów i coraz śmielej poczyna sobie na rynkach zagranicznych. — Dzięki współpracy jesteśmy już w stanie realizować projekty o wartości nawet kilkunastu milionów złotych — mówi Wojciech Wolny.

Polowanie na partnera

Federacja od początku ma giełdowe aspiracje. Do tej kwestii też podchodzi nietypowo. Specyficzna struktura utrudnia IPO, więc Euvic rozważa zaistnienie na parkiecie, pozyskując jako członka jedną z giełdowych spółek technologicznych.

— Nie wchodzi w grę ogłoszenie wezwania na znaczący pakiet akcji takiej firmy, bo na razie nas na to nie stać. Jesteśmy jednak zainteresowani objęciem mniejszościowego pakietu i współpracą w ramach federacji — wyjaśnia Wojciech Wolny.

Euvic przygląda się notowanym na GPW spółkom technologicznym. Na początku roku przymierzał się do partnerstwa z firmą IT o długiej giełdowej tradycji — kupił nawet mały pakiet akcji. Wycofał się jednak z tej inwestycji i szuka innego partnera.

Obsadzanie przyczółków

Federacja liczy na nowych członków nie tylko ze względu na plany giełdowe.

— Po niedawnym zakupie udziałów w firmie Bonair nie planujemy w tym roku kolejnych znaczących akwizycji. Stawiamy na pozyskiwanie małych zespołów IT, prowadzonych przez doświadczonych menedżerów, którzy zdecydowali się pójść na swoje — mówi Wojciech Wolny. Chętni już są. W Niemczech były menedżer PwC buduje dla federacji przyczółek, a spółkę w Koszalinie stworzy eksmenedżer Manpowera.

Z grupą Euvic współpracuje też jeden z twórców wrocławskiej spółki technologicznej REC Global, którą na początku roku kupiła amerykańska firma Global Logic. Euvic pracuje także nad wspólnymi produktami. Ma już własne rozwiązanie do outsourcingu druku, które w ramach pilotażu jest wdrażane w Poczcie Polskiej. To największy kontakt w historii federacji o wartości 35 mln zł. Grupa zamierza także wejść na rynek usług dla branży telekomunikacyjnej. Od lat jej członkowie współpracują z T-Mobile i Polkomtelem, a ostatnio zostali partnerami firmy NEC w Polsce.

Wspólne oszczędzanie

Nietypowa konstrukcja, oparta na mniejszościowych udziałach w spółkach, nie przeszkadza Wojciechowi Wolnemu w zarządzaniu federacją. — W przypadku małych firm IT najważniejsze są nie udziały, ale relacje i wspólny cel. Taką spółkę w ciągu kilku tygodni można całkowicie pozbawić wartości, wyprowadzając z niej pracowników i kluczowych klientów — wyjaśnia Wojciech Wolny.

Jak twierdzi, przynależność do grupy pozwala firmom w pełni wykorzystać możliwości i czas pracowników. To ważne, bo w ostatnich latach polski rynek IT mocno się zmienił. Brakuje wykwalifikowanych pracowników, a pensje informatyków poszybowały niemal na poziom zachodnioeuropejski. Dlatego przestoje w pracy stały się bardzo kosztowne. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Euvic szuka okazji na parkiecie