Evarvest wciąga Kowalskiego na giełdę

opublikowano: 20-05-2019, 22:00

Dostęp do kilkudziesięciu rynków z całego świata, minimalne opłaty za inwestowanie — do debiutu szykuje się fintech inspirowany Spotify’em i Facebookiem.

Evarvest to australijsko-litewski fintech, który w drugiej połowie roku uruchomi mobilną platformę do inwestowania. Będzie można na niej handlować akcjami, obligacjami i funduszami inwestycyjnymi notowanymi na ponad 18 giełdach, a docelowo 30. Pomostem łączącym Evarvest z giełdami będzie biuro maklerskie, którego nazwy spółka nie ujawnia.

Start-up Evarvest, za którego sterami stoi Stephanie Brennan, właśnie
uruchomił pierwszą rundę finansowania za pośrednictwem brytyjskiej platformy
crowdfundingowej Seedrs
Zobacz więcej

POTRZEBNY KAPITAŁ:

Start-up Evarvest, za którego sterami stoi Stephanie Brennan, właśnie uruchomił pierwszą rundę finansowania za pośrednictwem brytyjskiej platformy crowdfundingowej Seedrs Fot. ARC

Rynki bez granic

Kursy w aplikacji będą takie same jak na giełdach. Spółka chwali się, że zagwarantuje bezprowizyjny dostęp do amerykańskiego rynku papierów wartościowych, a w przypadku pozostałych giełd prowizje od transakcji będą znacznie niższe niż u klasycznych brokerów. Fintech zamierza zarabiać także na spreadzie walutowym.

— Pomysł na aplikację Evarvest narodził się z pragnienia zmiany przestarzałego i niezwykle rozbudowanego systemu finansowego oraz chęci przekonania ludzi, że warto inwestować. Branża finansowa nie nadąża za potrzebami i oczekiwaniami współczesnego świata, tak jak firmy technologiczne, np. Facebook, Uber i Spotify. Dotyczy to zarówno wygody, jak i efektywności kosztowej. Ludzie potrzebują dzisiaj prostych, szybkich i niedrogich rozwiązań inwestycyjnych, których nie ograniczają żadne bariery. I to jest dokładnie to, co będziemy oferowali w ramach naszej aplikacji. Nasi użytkownicy za pomocą zaledwie dwóch kliknięć na ekranie telefonu będą mogli zainwestować w najbardziej rozpoznawalneświatowe marki, i to bez konieczności ponoszenia wysokich opłat transakcyjnych, które często pochłaniają znaczącą część potencjalnych zysków — mówi Stephanie Brennan, założycielka i prezesEvarvestu.

Proste i tanie

Evarvest to niejedyna tego typu aplikacja na rynku. W Wielkiej Brytanii jest Freetrade, a w Stanach Zjednoczonych Robinhood. Na razie są dostępne tylko dla lokalnych inwestorów, dopiero szykują się do ekspansji. Evarvest chce działać globalnie. Z aplikacji Evarvestu na początku będą mogli korzystać Litwini, Polacy, Brytyjczycy, Hiszpanie i Portugalczycy. Docelowo spółka chce zaistnieć w całej Europie, USA, Australii i Azji.

Proste

Twórcy platformy inspirowali się portalami społecznościowymi. Kowalskiego chcą przyciągać prostym językiem i treściami edukacyjnymi o tematyce kapitałowo-inwestycjnej. Użytkownicy będą mogli nie tylko tworzyć własne portfele akcji, ale również dzielić się nimi z przyjaciółmi i śledzić poczynania inwestorów.

— Dostęp do rynków zagranicznych dla inwestora indywidualnego jest skompilowany. Platformy takie jak Robinhood maksymalnie upraszczają handel. Firma zarabia na usługach typu premium, nie obciąża depozytów inwestorów wysokimi prowizjami za transakcję. To atrakcyjna oferta dla drobnego gracza — ocenia Rafał Zaorski, trader i prezes Fundacji TJS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy