Ex Machina w świecie biznesu

Sztuczna inteligencja wdziera się do coraz to nowych sektorów. Człowieka jeszcze nie zastąpiła, ale już mówi się, że zmieni świat bardziej niż rewolucja przemysłowa

Poziom rozwoju technologii bazujących na sztucznej inteligencji (SI) nie jest jeszcze tak zaawansowany jak w scenariuszu brytyjskiego thrillera „Ex Machina”, w którym do złudzenia przypomina ona człowieka i wymyka się spod kontroli kreatora. Ale komunikaty o wyższości jej kompetencji nad ludzkimi docierają do nas już także w prawdziwym świecie.

POTENCJAŁ ALGORYTMU:
Zobacz więcej

POTENCJAŁ ALGORYTMU:

Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies, powołując się na dane CB Insights, przypomina, że od 2012 r. na start-upy rozwijające sztuczną inteligencję przeznaczono w sumie 14,9 mld USD. Obecnie na tę technologię stawiają też największe światowe spółki. [FOT. ARC]

Agencja Bloomberg podała niedawno, że systemy SI oparte na sieciach neuronowych, stworzone niezależnie przez Alibabę i Microsoft, w teście Uniwersytetu Stanforda okazały się lepsze od człowieka z czytania i rozumienia tekstu. Sztuczna inteligencja bywa też sprytniejsza w grze w… pokera. W kwietniu 2017 r. w Chinach komputer z systemem o nazwie Lengpudashi bazującym na algorytmach SI pokonał w rozgrywkach pięciu czołowych pokerzystów, mierząc się z koniecznością podejmowania ryzyka i blefowania.

A przeskakując na poziom administracyjny: na początku tego roku Polska Agencja Prasowa, powołując się na serwis Gizmodo, poinformowała o pilotażowym programie prewencji samobójstw, jaki wdraża rząd Kanady. Bazuje on na systemie SI, a jego zadaniem jest wychwytywanie niepokojących sygnałów z wpisów w otwartych profilach społecznościowych Kanadyjczyków. Koncepcji wykorzystania sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego powstaje coraz więcej — dotyczą m.in. rozwoju autonomicznych samochodów, monitoringu bezpieczeństwa miast, edukacji, zarządzaniu procesami biznesowymi, produkcji, przemysłu 4.0.

— Tak jak elektryczność sto lat temu zmieniła prawie wszystko, tak dziś z trudnością przychodzi znalezienie branży, której sztuczna inteligencja nie zmieni w nadchodzących latach — mówi Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies, parafrazując słowa Andrew Ng, współtwórcy platformy edukacyjnej Coursera, biznesmena wykładającego na Uniwersytecie Stanforda.

Futuryzm a pieniądze

Przewidywania amerykańskiej firmy analitycznej Forrester wskazują, że w najbliższych kilkunastu miesiącach nawet 70 proc. światowych liderów rozpocznieprace związane z wdrożeniem rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji, a 20 proc. wręcz uzależni od niej swoje procesy decyzyjne. Z szacunków TogetherDaty wynika natomiast, że w 2018 r. w Polsce sięgnie po nią do 25 proc. przedsiębiorstw. A do końca 2019 r. ok. 40 proc. inicjatyw związanych z cyfrową transformacją będzie wykorzystywać narzędzia SI. Dwa lata później na podstawie tej technologii tworzonych może być już trzy czwarte wszystkich aplikacji biznesowych — dodają analitycy IDC.

— Poziom złożoności środowiska teleinformatycznego i deficyt specjalistów wymusza wykorzystanie sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. Jednocześnie te technologie są dziś na tyle dojrzałe, że ich zastosowanie pozwala uzyskać imponujące efekty w obszarze bezpieczeństwa, marketingu, sprzedaży, HR czy obsługi klienta — wymienia Adam Wojtkowski, dyrektor generalny Oracle Polska.

Jako przykład podaje również stworzoną przez Oracle’a autonomiczną bazę danych. System analizuje aktywność w firmowych sieciach, wyodrębnia standardowe wzorce zachowań, odróżniając je od anomalii, wykrywa słabe strony zabezpieczeń, ataki i przeciwdziała im, naprawia się, optymalizuje i aktualizuje bez interwencji administratora.

— W tym roku będziemy świadkami powstawania na rynku coraz bardziej zaawansowanych platform konwersacyjnych. Dzięki sztucznej inteligencji pojawią się chatboty, które prowadzą rozmowy w sposób całkowicie naturalny i zastąpią obecnie używane proste interfejsy. Udoskonalenia te mają znaczenie newralgiczne — jeden drobny błąd językowy może spowodować, że klient zakończy rozmowę. Badania wskazują, że 73 proc. respondentów po jednym negatywnym doświadczeniu z chatbotami nie chciałoby z nich więcej korzystać — zaznacza Adam Wojtkowski.

Jazda bez trzymanki

Ale na pierwszy plan w dyskusjach o rozwoju systemów bazujących na SI — tuż obok samej technologii — wysuwa się kwestia zaufania do maszyny. — Wglądu w procesy decyzyjne zachodzące w uczeniu maszynowym domaga się m.in. Unia Europejska. Brukselscy urzędnicy najwyraźniej nie ufają sztucznej inteligencji i odczuwają niepokój w związku z jej szerokim zastosowaniem w biznesie. Już w połowie 2018 r. w życie ma wejść prawo zobowiązujące firmy posługujące się sztuczną inteligencją do tego, by używane przez nie systemy potrafiły przedstawić wyjaśnienia dla swoich „postanowień” — zauważa Piotr Prajsnar.

Wiele dylematów moralnych i prawnych uwypukla się np. w kontekście wpuszczenia na ulice autonomicznychsamochodów. W tym przypadku jedna niewłaściwa „decyzja” systemu informatycznego może zakończyć się dramatem dla uczestników ruchu drogowego. — Amerykański koncern technologiczny Nvidia testuje już samochód, który w przeciwieństwie do innych autonomicznych pojazdów nauczył się zasad poruszania w ruchu drogowym, obserwując poczynania ludzi. Na razie nie spowodował wypadku, ale gdyby pewnego dnia potrącił człowieka… — podaje pod rozwagę Piotr Prajsnar.

Siła SI może być olbrzymia, wiele zależy też od tego, kto zacznie z niej korzystać i do jakich celów. We wrześniu ubiegłego roku prezydent Rosji Władimir Putin w jednym z wystąpień podkreślił, że liderzy rozwoju sztucznej inteligencji mogą zdobyć władzę nad światem. Na echo nie trzeba było długo czekać.

„Walka pomiędzy krajami o prymat w rozwoju sztucznej inteligencji najpewniej stanie się przyczyną wybuchu III wojny światowej. Wojnę niekoniecznie wywołają liderzy konkurujących ze sobą państw, wywołać może ją jedna ze sztucznych inteligencji, jeśli zdecyduje, że atak jest najpewniejszą drogą do zwycięstwa w konkurencji” — skomentował w mediach społecznościowych Elon Musk, twórca PayPala, Tesli i firmy SpaceX.

OKIEM EKSPERTA

Tam, gdzie kończą się ludzkie możliwości

MACIEJ SAWA

dyrektor handlowy OnAudience.com

Sztuczna inteligencja ma potencjał zrewolucjonizować to, w jaki sposób żyjemy i pracujemy. Doskonale widać go w analityce wielkich, nieustrukturyzowanych zbiorów danych. Mówi się, że SI nie zastąpi człowieka, jednak w przypadku przetwarzania big data sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Skomplikowane obliczenia w czasie rzeczywistym i analizy na gigantycznych wolumenach danych wykraczają poza ludzkie możliwości. Korzyści płynące z analityki widać w branży reklamowej, w której za sprawą uczenia maszynowego targetowane reklamy biją rekordy efektywności. Większość projektów opartych na SI, które w przyszłości mogą zrewolucjonizować rynek, wciąż znajduje się w niezaawansowanym stadium rozwoju. Niektóre zostały już wdrożone u tzw. earlyadopters, czyli podmiotów, które decydują się na wdrożenie nowinek technologicznych we wczesnym etapie ich rynkowego funkcjonowania. Takie firmy wiążą ze sztuczną inteligencją duże nadzieje. Zwiększenie wydajności, osiągnięcie przewagi nad konkurencją, odciążenie pracowników, optymalizacja zatrudnienia oraz oszczędności finansowe to tylko niektóre z nich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Ex Machina w świecie biznesu