Czytasz dzięki

Exact Systems wjechał na wyboje

opublikowano: 10-03-2020, 22:00

Przychody 100 mln zł poniżej planu, wycofanie z Rosji i konflikt z tureckim menedżerem — nie tak miało być po przejęciu firmy przez założycieli

Paweł Gos i Lesław Walaszczyk — prezes i wiceprezes firmy Exact Systems, a także jej założyciele, którzy pod koniec 2018 r. zrealizowali za 155,2 mln zł największy w Polsce wykup menedżerski — na pewno wiedzieli, że pierwszy rok będzie ciężki. Ale że aż tak? Problemów jest w bród.

Po wykupie menedżerskim Paweł Gos, prezes Exact Systems, zapowiadał poszerzenie
oferty o wydawanie certyfikatów, a także akwizycje. Teraz przyznaje, że
pierwszy z punktów firma nadal chce realizować, ale w bardziej odległej
przyszłości. Akwizycji również w tym roku nie planuje.
Zobacz więcej

NIE TERAZ:

Po wykupie menedżerskim Paweł Gos, prezes Exact Systems, zapowiadał poszerzenie oferty o wydawanie certyfikatów, a także akwizycje. Teraz przyznaje, że pierwszy z punktów firma nadal chce realizować, ale w bardziej odległej przyszłości. Akwizycji również w tym roku nie planuje. Fot. WM

O 100 mln zł mniej

W grudniu 2018 r. menedżerowie zapowiadali, że w 2019 r. spółka będzie miała 550 mln zł przychodów.

— Ze wstępnych danych, bo właśnie trwa audyt, grupa kapitałowa Exact Systems po skonsolidowaniu wyników wszystkich spółek osiągnęła 450 mln zł przychodów i zysk operacyjny EBIT na poziomie 30,5 mln zł — mówi Paweł Gos.

Pozostaje jednak optymistą.

— Szacujemy, że rok 2020 będzie lepszy niż 2019. Dobrym prognostykiem są bardzo dobre wyniki, z którymi zakończyliśmy styczeń. Trudno jednak podawać konkretne liczby, kiedy naszą branżą, zresztą jak wieloma innymi, rządzą zdarzenia, których nie da się przewidzieć i na które nie mamy wpływu — mówi prezes Exact Systems.

Kraje ryzyka

Tak było w Rosji, gdzie częstochowska spółka miała od 2010 r. jeden z pierwszych zagranicznych oddziałów.

— Obecnie jesteśmy w trakcie zamykania nierentownej spółki rosyjskiej. To był trudny krok, zwłaszcza że rosyjski oddział przez wiele lat był ogromnym atutem grupy. Przez ten czas oddelegowaliśmy ponad 100 pracowników do 30 fabryk, takich jak Mercedes Benz Rosja, Faurecia Automotive Seating Togliatti i Auto Plant GAZ. Bezpośredni wpływ na rentowność naszej spółki miała sytuacja przemysłu motoryzacyjnego w Federacji Rosyjskiej. Mimo ogromnych starań załogi nie byliśmy w stanie utrzymać współpracy z dotychczasowymi klientami ani pozyskać nowych zleceń. To, a także słabnąca gospodarka tego kraju, decyzja Forda o zamknięciu dwóch fabryk i wycofanie się General Motors sprawiło, że postanowiliśmy wygasić działania operacyjne na terenie Rosji — wyjaśnia Paweł Gos.

Zapewnia, że wszystkie zobowiązania wobec pracowników z tytułu wynagrodzeń i odpraw są uregulowane. Teraz znakiem zapytania jest Wielka Brytania.

— Jeden z kluczowych rynków w łańcuchu dostaw motoryzacyjnych jest już poza Unią, jego przyszłość, także w automotive, zależy od ułożenia stosunków z UE, głównym partnerem handlowym. Kryzys związany z koronawirusem obnażył wrażliwość globalnych łańcuchów produkcji. Te wydarzenia sprawiają, że nie tylko nam, ale całej naszej branży trudno jest prognozować nawet na kilka miesięcy naprzód — twierdzi prezes Exact Systems.

Zaznacza jednak, że są kraje, w których firma notuje dobre wyniki, oraz takie, które uważa za perspektywiczne.

— Przykładem jest Hiszpania. Otworzyliśmy tam nowy oddział, który rozwija się bardzo dynamicznie przy wsparciu struktur spółki z Portugalii, naszego najświeższego nabytku — mówi Paweł Gos.

Exact Systems działa w Polsce, Wielkiej Brytanii, Chinach, Belgii, Holandii, na Węgrzech, w Niemczech, Rumunii, Turcji, Czechach, Hiszpanii, Portugalii i na Słowacji. Zatrudnia łącznie, w dziale kontroli jakości i administracji, 6,2 tys. osób.

Punkty widzenia

Kwitnie też turecka spółka, jednak Exact Systems jest w konflikcie z jej byłym szefem.

— Po zakończeniu obowiązywania mojego kontraktu we wrześniu 2019 r. czekałem przez 2,5 miesiąca na zapłatę związaną z zakazem konkurencji. Nie otrzymałem jej. W tym czasie z mojego adresu firmowego zostały wysłane fałszywe e-maile, w których rzekomo groziłem firmie. Niestety, nie dostałem ich jako dowodu w sprawie, którą wszcząłem przeciw Pawłowi Gosowi. Prezes Exact Systems chce zepsuć moją reputację, więc informuje klientów, że on też podał mnie do sądu — mówi Hakan Öcal, obecnie prezes Proservice’u Global, spółki, która również zajmuje się kontrolą jakości w fabrykach motoryzacyjnych.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Nasz były turecki menedżer złamał zakaz konkurencji w trakcie kontraktu. Przygotowywany jest pozew w tej sprawie. W związku ze złamaniem zakazu spółka turecka nie wypłaciła mu odszkodowania — nie było do tego podstaw — mówi Paweł Gos.

Przedsiębiorcy inaczej widzą też przyczynę rozstania.

— Postanowiłem odejść, bo nie dostałem 5 proc. udziałów, które Paweł Gos obiecał mi po przepracowaniu 5 lat. Exact Systems miał trudne ostatnie trzy lata w związku z kłopotami głównego inwestora — Work Service’u. Rozumiem to, ale gdy usłyszałem od Pawła Gosa, że wykup menedżerski był błędem, bo prowadzenie biznesu jest jak poker, uznałem, że to dla mnie zbyt duże ryzyko — mówi Hakan Öcal.

— Takie obietnice nie były składane. W tym przypadku rozbudowany system premiowania został utożsamiony z wejściem w strukturę właścicielską, a to są dwie zupełnie różne sprawy — odpowiada Paweł Gos.

Długa historia wykupu

Paweł Gos i Lesław Walaszczyk założyli Exact Systems w 2004 r. W 2007 r. 76 proc. udziałów kupiła grupa Work Service. W 2015 r. Exact Systems zaplanował wejście na giełdę, ale plan wstrzymała rada nadzorcza Work Service’u. Rok później IPO się nie powiodło, bo nie było zainteresowania inwestorów. W 2017 r. Exact Systems rozpoczął otwarty proces sprzedaży. Pojawił się fundusz Enterprise Investors, z którym rozmowy trwały do końca grudnia 2017 r. i nie przyniosły sukcesu. W styczniu 2018 r. zaczęły się rozmowy z Oaktree Capital reprezentowanym przez Cornerstone, które w maju zakończyły się fiaskiem. W międzyczasie Exact kupił portugalskiego rywala QLS. Pod koniec 2018 r., kiedy okazało się, że Work Service jest w poważnych tarapatach finansowych, menedżerowie Exact Systems (którzy skonwertowali wszystkie pożyczki i oszczędności na kapitał) wraz z jednym z funduszy zarządzanych przez CVI Dom Maklerski, wspierając się kredytem z Pekao, wykupili od niego spółkę za 155,2 mln zł. Prezes i wiceprezes objęli pakiet większościowy (wcześniej mieli 24 proc.), a fundusz — mniejszościowy.

To nie będzie dobry rok dla motoryzacji

LMC Automotive, firma zajmująca się analizą sektora motoryzacyjnego na świecie, szacuje, że z powodu koronawirusa globalna produkcja samochodów będzie w tym roku mniejsza o 3-4 mln sztuk. UNCTAD podała, że w wyniku epidemii branża w skali światowej straci 7 mld USD. Głównym powodem jest globalizacja i uzależnienie światowego rynku od dostaw z Chin, w których produkuje się 20 proc. części zamiennych i podzespołów do samochodów oraz 29 proc. aut.

Co się dzieje u producentów aut

PSA potwierdził ciągłość produkcji w Europie, choć fabryka w Wuhan nie pracuje. Koncern liczy się z problemami związanymi z zatrzymaniem zakładu MTA w Lombardii spowodowanym epidemią.
Renault ma dwie fabryki w Hubei, chińskiej prowincji, w której leży miasto Wuhan. Ich praca jest wstrzymana decyzją lokalnych władz, przedstawiciele francuskiego koncernu zapewnili jednak, że nie ma to wpływu na produkcję aut marki Renault w Europie. Koncern, podobnie jak PSA, ma kłopoty w związku z postojem zakładu MTA. Rozważa zakup brakującej elektroniki w Japonii.
BMW poinformował o ciągłości pracy, również w fabrykach w Chinach, choć 150 pracowników centrali w Monachium zostało poddanych przymusowej kwarantannie. Nissan zapowiedział wznowienie pracy fabryk w Chinach, ale planuje przymusowe wyłączenia zakładów w Japonii. Jedna z chińskich fabryk Hondy wznowiła produkcję 17 lutego, druga ma wrócić do pracy w tym tygodniu. Z powodu problemów z dostawami komponentów wytwarzanych w Chinach japoński koncern rozważa jednak czasowe przerwy w fabrykach w macierzystym kraju.
Hyundai jako pierwszy światowy koncern poinformował o wstrzymaniu produkcji z powodu problemów z dostawą komponentów z Chin. W połowie lutego wznowił prace w montowniach. Pod koniec lutego pojawiła się informacja o wstrzymaniu jednej z fabryk (w której wytwarzany jest m.in. hyundai tucson) z powodu wykrycia koronawirusa u jednego z pracowników. Konieczna była dezynfekcja zakładu i przymusowa kwarantanna dla pracowników.

Źródło: Carsmile

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane