Chodzi o wydarzenia sprzed ponad tygodnia. Premier Donald Tusk ogłosił wtedy w exposé, że rząd zamierza podwyższyć podatek od wydobycia surowców, m.in. miedzi i srebra. Na reakcję giełdy nie trzeba było długo czekać. Kurs KGHM natychmiast osunął się o 6 proc., a na kolejnych dwóch sesjach kontynuował spadki.
— Według wstępnych ustaleń w obrocie akcjami KGHM oraz kontraktami terminowymi na akcje KGHM w okresie poprzedzającym exposé prezesa Rady Ministrów nie stwierdzono nieprawidłowości — ogłosiła w piątek Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).
A spekulacje nt. nieprawidłowości zaczęły się od razu. Przedstawiciele opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości sugerowali, że ktoś dobrze poinformowany mógł zarobić przy wykorzystaniu mechanizmu krótkiej sprzedaży [inwestor najpierw „pożycza” akcje, by dopiero potem kupić je — taniej — na giełdzie i „oddać” — red.]. Komunikat KNF zaprzecza tej tezie.
— Ostateczna weryfikacja wniosków będzie możliwa m.in. po zebraniu szczegółowych informacji o klientach zagranicznych firm inwestycyjnych i od zagranicznych nadzorów nad rynkiem kapitałowym — podkreślają przedstawiciele KNF.