Pierwszą część swojego sejmowego expose premier Leszek Miller poświęcił krytyce dokonań poprzedniej ekipy rządzącej. - Celem rządu nie jest zarządzanie zastanym kryzysem, ale jego przezwyciężenie – mówił Prezes Rady Ministrów. Premier zadeklarował w imieniu koalicji, że za cztery lata pozostawi państwo w stanie umożliwiającym dalszy rozwój. Zapowiedział także, że w projekcie przyszłorocznego budżetu deficyt nie przekroczy 40 mld zł, a wydatki 183 mld zł.
- Rząd nie będzie podejmował działań zmierzających do naruszenia konstytucyjnej niezależności Rady Polityki Pieniężnej i Narodowego Banku Polskiego, powiedział Miller. Zaznaczył jednak, że jeśli jedynym celem NBP i RPP jest walka z inflacją, to skutkami takiej polityki mogą być recesja i dalszy wzrost bezrobocia.
- W ciągu 100 dni zamierzamy ustabilizować finanse państwa - zadeklarował premier Miller.
Premier zapowiedział zmianę regulacji prawnych, która ma na celu zrównanie pozycji podmiotów gospodarczych. Mają one uniemożliwić m.in. transfer zysków firm działających w naszym kraju za granicę.
- Zadbamy, aby podatki - na równych prawach płaciły wszystkie działające w Polsce przedsiębiorstwa, te z kapitałem krajowym i te z zagranicznym - zapewnił.
Leszek Miller zapowiedział też nowelizację ustawy o finansach publicznych i ordynacji podatkowej, które mają zlikwidować chaos panujący w przepisach.
W programie rządu znajdzie się także pakiet legislacyjny pod nazwą "przede wszystkim przedsiębiorczość", stwarzający lepsze warunki dla rozwoju głównie małych i średnich firm.
Pod nowymi rządami prywatyzacja ma stać się "narzędziem długofalowej polityki gospodarczej" i przestanie być podporządkowana tylko potrzebom budżetu państwa.
MD, ONO