F-16: pojawiły się zarzuty w sprawie przetargu

Mira Wszelaka, Jacek Pochłopień
opublikowano: 2003-02-27 00:00

Dwa podmioty podpiszą ze strony amerykańskiej umowy na offset i dostawę samolotów. To niezgodne z prawem — twierdzi anonimowy urzędnik zbliżony do negocjacji.

Przetarg na samolot wielozadaniowy dla polskiej armii został rozstrzygnięty z rażącym naruszeniem prawa — poinformował Informacyjną Agencję Radiową pragnący zachować anonimowość urzędnik zbliżony do Komitetu Offsetowego. Wątpliwości dotyczą dwóch różnych podmiotów, które ze strony amerykańskiej podpiszą umowy na offset i dostarczenie samolotów.

Informator zwrócił uwagę, że polskie prawo dotyczące przetargu przewiduje, że umowy na offset i dostarczenie samolotu dla wojska powinien podpisywać ten sam podmiot. W przypadku amerykańskich samolotów umowę na dostarczenie maszyn ma podpisywać będąca agendą rządu USA Defence Strategic Cooperation Agency, natomiast umowę offsetową — producent samolotu F-16, czyli Lockheed Martin.

Według anonimowego informatora, problemy wynikają z różnic w prawie. Ustawodawstwo USA stanowi, że tylko agencje rządowe mogą handlować sprzętem wojskowym, natomiast nie mogą zawierać umów offsetowych.

— Informator wyraził obawę, że istnieje niebezpieczeństwo, iż przetarg może zostać unieważniony — podaje IAR.

Tymczasem proces nowelizacji ustawy o samolocie przebiega w ekspresowym tempie. Dziś rano zajmie się nim sejmowa Komisja Finansów Publicznych i prawdopodobnie wieczorem lub napóźniej jutro rano projekt trafi pod głosowanie Sejmu. Zmiany są potrzebne po to, by podpisać z Amerykanami umowę kredytową. Chodzi o możliwość zaciągnięcia pożyczki, udzielonej przez rząd USA. Ma ona wynieść 3,5 mld USD plus 1,2 mld USD odsetek.

Podczas prac w komisji opozycja złożyła wniosek o odrzucenie ustawy, który nie został przyjęty. Podczas drugiego czytania zgłosiła poprawki, uzależniając od ich akceptacji swoje poparcie. Posłowie obawiają się, że ustawowa możliwość zaciągnięcia kredytu na inne cele niż jest to określone w ustawie o finansach publicznych będzie furtką, która może rozluźnić dyscyplinę budżetową. Dlatego zapis powinien być uzupełniony o kwotę, czas i jasno określony cel, któremu ma służyć. Rząd uspokaja, że nie ma takiego niebezpieczeństwa.