Również początek normalnego handlu zdominowała na tym walorze strona popytowa, a aprecjacja jest równie spektakularna jak przed sesją. Kurs momentami rośnie o ponad 25 proc. wspinając się na najwyższe poziomy od maja ubiegłego roku.



Tak spektakularny wzrost notowań to przede wszystkim zasługa nadspodziewanie dobrych rezultatów spółki, jakie zrealizowała ona w poprzednim kwartale.
Amerykański gigant internetowy odnotował w okresie kwiecień-czerwiec 2013 r. aż 53 proc. wzrost przychodów ze sprzedaży, które zamknęły się kwotą 1,81 mld USD.
Tymczasem prognoza analityków mówiła o sprzedaży rzędu 1,62 mld USD.
Z kolei zysk z wyłączeniem czynników o charakterze jednorazowym wyniósł w przeliczeniu na akcję 19 centów. W tym przypadku specjaliści spodziewali się wartości EPS na poziomie 14 centów.
Poprawa wyników to pokłosie rosnącego popytu na reklamę mobilną, która w strukturze przychodów spółki mocno rozczarowywała specjalistów. Po ostatnich wynikach można mieć nadzieję, że nieco ucichną utyskiwania analityków i części inwestorów, które cyklicznie odżywały wraz z prezentacją kolejnych raportów kwartalnych od oferty IPO i debiutu akcji spółki na Wall Street w maju ubiegłego roku.
„Zauważalny jest wzrost zainteresowania wydatkowaniem środków na reklamy na Facebook” – ocenia Jordan Rochan, analityk Stifel Nicolaus. Dodaje, że spółka w końcu zaimplementowała rozwiązania i produkty, które wykorzystują swój potencjał reklamowy.