Facebook zastąpi arabskich szejków

Wielu ekonomistów obawia się, że zasoby energetyczne ziemi zaczną się wkrótce wyczerpywać. Spokojnie, powodów do obaw na razie nie ma

Nic nie wskazuje na to, by spełnić się miały zapowiedzi wyczerpywania się bogactw naturalnych. Nowoczesne społeczeństwa będą potrzebować coraz mniej ropy i innych surowców. Najwięcej oszczędności to zasługa korzystania z… internetu. Prawdziwym pogromcą samochodów może się okazać Facebook.

Samochód wychodzi z mody…

Końca dobiega okres najbardziej dynamicznego rozwoju motoryzacji. Wyznacznikiem najnowszych trendów — także w tej dziedzinie — jest Ameryka. USA to nie tylko największa gospodarka świata, ale również największy konsument ropy. Typowa rodzina nie potrafi obyć się bez auta, w którym zmieści się trójka dzieci, pies i bagaże. Taki obraz stylu życia Amerykanów powoli odchodzi w przeszłość. Jak wynika z badań organizacji konsumenckiej Calpirg, średni dystans pokonywany za kółkiem przez mieszkańców USA spadł w ciągu 7 lat o 6 proc. To może oznaczać koniec trwającej wiele dekad tendencji do spędzania za kółkiem coraz większej ilości czasu. Jeszcze bardziej wyraźnie nowe trendy widać w zachowaniu ludzi młodych. Wśród kierowców w wieku do 34 lat spadek liczby przejechanych mil sięgnął średnio 23 proc.

…bo młodzi wolą Facebooka

Odsetek amerykańskich siedemnastolatków dysponujących prawem jazdy spadł od lat 80. z 69 do 50 proc. Im częściej korzystają oni z internetu, tym rzadziej legitymują się tym dokumentem. Co za tym stoi? Zdaniem badaczy z Uniwersytetu Michigan, może to wynikać z tego, że dostęp do wirtualnego kontaktu z innymi ludźmi zmniejsza potrzebę kontaktu rzeczywistego.

— Aby utrzymywać kontakt ze znajomymi, wystarczy mieć Facebooka i Twittera. Zbawienny na ruch uliczny mogą mieć jednak nawet Google, Wikipedia, dostęp do internetowych wydań gazet, wydawnictw muzycznych czy książek elektronicznych. Dzięki nim nie trzeba przecież jeździć do biblioteki, kiosku czy księgarni — twierdzi Larry Magid, dziennikarz magazynu „Forbes”.

Nowe nawyki zamiast starych

Media społecznościowe wcale nie zabijają prawdziwego kontaktu między ludźmi. Wystarczy przejść się na spacer po centrum wielkiego miasta, by zobaczyć, że wieczorem na kolację, do baru czy do kina wychodzą tłumy. Umawiają się, kupują bilety i rezerwują stolik już jednak w internecie. Na umówione spotkanie przyjeżdżają rowerem, transportem publicznym lub nawet pieszo. Trwająca w Ameryce sześć dekad epoka rosnącego ruchu ulicznego chyba dobiega więc końca. Zdaniem ośrodka Calpirg, skutki będą gigantyczne. Konieczne będą ogromne inwestycje w transport miejski, ścieżki rowerowe i chodniki. Jednocześnie pod znakiem zapytania staje budowa kolejnych wielopasmowych dróg szybkiego ruchu.

Konsekwencje dla kieszeni inwestorów będą równie duże. Jeżeli mniejszego zapotrzebowaniana ropę krajów zachodnich nie wyrównają gospodarki wschodzące, to najlepsze czasy mogą mieć za sobą kraje żyjące z eksportu ropy. Spadająca ilość przejeżdżanych kilometrów może również sprawić, że długo nie wrócą lata największej świetności zachodniego przemysłu samochodowego. Przedsiębiorstwa będą musiały coraz większą część produkcji sprzedawać na rynkach wschodzących. Te, którym się to nie uda, nie zdołają utrzymać się na rynku.

Warto więc postawić na branże, które na trwającej rewolucji zyskają najwięcej. Coraz lepsze perspektywy malują się przed branżą technologiczną. Jako jedna z nielicznych ma ona możliwość dyktowania cen kupującym.

W ostatnich miesiącach to właśnie ta branża rozpalała najwięcej emocji na światowych rynkach. Akcje Apple’a, lidera rynku smartfonów (jak się oczekuje, te urządzenia w ciągu pięciu lat zupełnie wyprą tradycyjne telefony komórkowe), w ciągu roku niemal podwoiły swoją wartość. Furorę zrobiły giełdowe debiuty portalu kontaktów zawodowych LinkedIn, lidera zakupów grupowych Groupona oraz oferującej gry online Zyngi. Największe emocje jednak dopiero przed inwestorami. W tym kwartale na giełdę wchodzi Facebook.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy