Za dziesięć dni do druku ma trafić tabloid wydawany przez Axel Springer Polska. Jego nakład sięgnie 1 mln egzemplarzy.
Pierwsze wydanie tabloidu Axel Springer Polska (ASP) trafi do kiosków 22 października — wynika z nieoficjalnych informacji. Dziennik ma ostatecznie nosić tytuł „Fakt”, co oznaczałoby, że wydawca zrezygnował z pierwotnej nazwy „Plus”.
Wiesław Podkański, prezes ASP, nie komentuje tych doniesień.
„Fakt”, polski odpowiednik niemieckiego „Bilda”, ma być gazetą, jakiej jeszcze u nas nie było, bardziej kontrowersyjną i sensacyjną od „Super Expressu”, jedynego ogólnopolskiego tabloidu.
— Można się spodziewać głębszej niż dotąd penetracji prywatnego życia znanych osób, w tym polityków — ocenia Janusz Adamowski, szef Instytutu Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.
Według naszych informacji, najpoważniejszym problemem, jaki musiało rozwiązać wydawnictwo, było przygotowanie druku i dystrybucji dziennika, którego nakład ma być zbliżony do 1 mln egzemplarzy. Dla porównania, średni nakład „Gazety Wyborczej” to 533 tys. egzemplarzy, a „SE” — 385 tys.
W Polsce są tylko trzy grupy drukarni, które są w stanie sprostać zamówieniom ASP. Według naszych informacji, „Fakt” będzie powstawał w dwóch drukarniach Orkli Press Polska (udziałowca Presspubliki, czyli wydawcy „Rzeczpospolitej”) i trzech wydawnictwa Polskapresse (potentata na rynku gazet lokalnych).
Według obiegowej opinii, ASP miał duże problemy także z zachęceniem do współpracy kolporterów. Ze względu na niską cenę dziennika (około 1 zł), dystrybutorzy prasy nie chcieli się zgodzić na tradycyjną 30-35 proc. marżę.
Sensacyjny charakter pisma zapewne nie przyciągnie rzeszy reklamodawców. Wydawca „Faktu” może liczyć na zainteresowanie hipermarketów i producentów produktów masowych — tańszych kosmetyków lub ubrań. Znaczącą pozycję w przychodach gazety mają jednak stanowić wpływy ze sprzedaży egzemplarzowej.