Firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów (PZF) wykupiły w 2014 r. wierzytelności o wartości 114,4 mln zł. Oznacza to wzrost o 17,3 proc. w porównaniu z 2013 r. To nie pierwszy rok z tak wysokim wzrostem w tej branży. Trend się utrzymuje od ładnych kilku lat. W 2013 r. faktorzy rośli o 15,5 proc. — W efekcie to najszybciej rozwijająca się branża sektora usług finansowych w Polsce — zapewnia Mirosław Jakowiecki, przewodniczący komitetu wykonawczego PZF.



Przetasowanie
Najbardziej popularną formą faktoringu w minionym roku był faktoring krajowy niepełny, w przypadku którego wartość obrotów przekroczyła 47,6 mln zł. W drugiej kolejności przedsiębiorcy wybierali faktoring pełny (42,6 mln zł), potem eksportowy (22,7 mln zł) i na końcu importowy (1,6 mln zł). W sumie firmy faktoringowe sfinansowały 5,47 mln faktur, a z ich usług skorzystało 6305 klientów. W serwisowanych umowach było 127196 kontrahentów. Największy udział w rynku osiągnął ING Commercial Finance — 15 proc. Liczba klientów firmy w ciągu roku urosła tu o 21 proc., a liczba wykupionych faktur sięgnęła 1,2 mln sztuk, o 34 proc. więcej niż rok wcześniej. Obrót był wyższy o 4 mld zł. Drugie miejsce zajął Raiffeisen Polbank z 14-procentowym udziałem, trzecie BZ WBK Faktor z 13-procentowym. Ponad 10-procentowy udział miał jeszczePekao Faktoring (11 proc.) i Bank Millennium (11 proc.). W tamtym roku układ sił wyglądał nieco inaczej. Na pierwszym miejscu był Raiffeisen Polbank, na drugim Pekao faktoring, a na trzecim ING CF.
Zamiast kredytu
Faktorzy tłumaczą zyżki między innymi coraz większym zainteresowaniem przedsiębiorców finansowaniem, które nie pogorszy ich bilansu. — Wolą sprzedaż należności niż kredyt, bo dzięki temu firma poprawia swoją płynność, a nie wykazuje zadłużenia kredytowego. Natomiast faktoring pełny w bilansie jest widoczny jako sprzedaż należności, a nie kredyt — tłumaczy Paweł Kacprzak, dyrektor do spraw faktoringu w Raiffeisen Polbanku.
W przypadku faktoringu ważna jest nie tylko płynność, ale również dobra asysta w zarządzaniu spływem należności oraz jego zabezpieczeniu.
Jego zdaniem, ograniczaniem korzystania z kredytów obrotowych zainteresowane są szczególnie firmy giełdowe albo posiadające zagranicznych właścicieli. Jerzy Dąbrowski, dyrektor Departamentu faktoringu i finansowania handlu w Millennium Banku, zwraca uwagę, że dla firm w przypadku faktoringu ważna jest nie tylko płynność, ale również dobra asysta w zarządzaniu spływem należności oraz jego zabezpieczeniu. Istotna może być także dostępność pieniędzy od ręki.
— Faktoring udostępnia sprzedającemu pieniądze niemalże natychmiast, a równocześnie daje możliwość zabezpieczenia się przed ryzykiem złych długów — zapewnia Tomasz Mazurkiewicz, prezes ING Commercial Finance. Znaczenie ma także coraz większa konkurencja wśród firm faktoringowych, która owocuje obniżkami stawek, oraz konflikt na Wschodzie powodujący, że przedsiębiorcy poszukują nowych rynków zbytu.
— Oprócz finansowania eksportu faktor zaoferuje również wiedzę o zagranicznym rynku — zwraca uwagę Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.
Nowości dla MSP
Zdaniem faktorów, wszystko wskazuje na to, że w tym roku branża też odnotuje duży wzrost.
— Spodziewamy się dynamiki na poziomie 13-16 proc. — mówi Sebastian Grabek, dyrektor ds. faktoringu w HSBC Bank Polska.
— Będzie to także kolejny rok ostrej konkurencji pomiędzy faktorami — uważa Krzysztof Kuniewicz. Zaznacza też, że oprócz tego faktorzy będą dalej dopasowywać ofertę faktoringową do potrzeb małych i średnich przedsiębiorstw.
— Szczególnie segment mikroprzedsiębiorstw — dotychczas słabo zagospodarowany — może liczyć na wprowadzenie nowych, ciekawszych, rozwiązań finansowych — mówi Krzysztof Kuniewicz.
Ponadto, jego zdaniem, trudności gospodarcze, które odczuwają przedsiębiorcy, mają odzwierciedlenie w ich wynikach finansowych, a to na banki działa zniechęcająco. Dlatego też przedsiębiorcy będą szukać alternatywnego dla kredytu finansowania. © Ⓟ