Idea Bank ma pomysł na to, jak dogodzić przedsiębiorcom, którzy chwilowo nie mają pieniędzy na zapłatę raty kredytowej. Mogą oni zamiast z gotówką udać się do banku z wystawioną, ale nieopłaconą jeszcze fakturą za zlecenie, które zostało wykonane wcześniej.
— Od momentu sprzedaży produktu czy usługi do momentu uzyskania płatności może upłynąć trochę czasu. Ale to jeszcze nie oznacza, że taki przedsiębiorca jest niewypłacalny — mówi Michał Knitter, dyrektor departamentu produktów w Idea Banku.
Tak naprawdę mechanizm jest jednak nieco bardziej skomplikowany. Faktura przedsiębiorcy trafi bowiem do firmy faktoringowej, która przeleje mu na konto w Idea Banku 80 proc. wartości tej faktury, a pozostałe 20 proc. firma dostanie po dokonaniu zapłaty przez nabywcę produktu albo usługi. Z tego samego rachunku bank ściągnie sobie należną ratę kredytu.
Aby z tego rozwiązania skorzystać, kredytobiorca powinien mieć w Idea Banku tzw. pakiet płynnościowy, który umożliwia mu korzystanie m.in. z faktoringu i windykacji. Koszt pakietu jest uzależniony od ryzyka danej działalności gospodarczej. Minimalna stawka to 0,3 proc. wartości kredytu miesięcznie, natomiast maksymalna stawka, przy podwyższonym ryzyku biznesu, to 1 proc.
Korzystanie z usług faktoringu i windykacji nie jest przy tym ograniczone wyłącznie do kwestii związanych z uzyskaniem pieniędzy na zapłatę raty kredytowej. Przedsiębiorca otrzymuje limit, w ramach którego może finansować swoje faktury. Minimalna kwota faktury, jaką można przedstawić do faktoringu lub windykacji, wynosi 300 zł.