Falstart Silvaira

Marcel Zatoński
26-07-2018, 22:00

Zaczęło się lepiej, niż skończyło — tak wyglądała pierwsza oferta publiczna Silvaira, tak było też podczas debiutanckiej sesji.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

Zarejestrowany w Stanach Zjednoczonych, ale prowadzący działalność z Krakowa producent systemów do zarządzania oświetleniem chciał od inwestorów ponad 45 mln zł, ale skończyło się na 20 mln zł. W środę spółka, której prezesem jest Rafał Han (z prawej), szefem finansów Adam Gembala (w środku), a członkiem zarządu ds. technologicznych Szymon Słupik (z lewej), zadebiutowała na GPW i zaczęła od prawie 6-procentowego wzrostu. Potem było gorzej i w końcówce sesji notowania świeciły na czerwono, a za walory płacono nawet 8 proc. mniej niż w ofercie publicznej. Obroty ledwo przekroczyły 0,1 mln zł, być może z powodu tego, że zlecenia mogli składać tylko inwestorzy, którzy — zgodnie z giełdową regulacją S i prawem amerykańskim — złożyli oświadczenia, że nie są „osobami amerykańskimi”.© Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Falstart Silvaira