Farby wreszcie zabłysły

opublikowano: 10-02-2019, 22:00

Po latach zastoju polski rynek farb w zeszłym roku wyraźnie odbił. Perspektywy na ten rok są równie dobre

Przed kilkoma laty producenci farb i lakierów liczyli na to, że koniunkturę w branży nakręci rządowy program 500+. Szybko okazało się jednak, że jego beneficjenci zdecydowanie częściej wydają te pieniądze na wakacyjne wyjazdy niż na remont mieszkania. Potem pokładali nadzieję w kolejnym rządowym programie, czyli Mieszkanie+. Też się zawiedli. Dotychczasowa skala przedsięwzięcia okazała się minimalna, więc trudno mówić o jakimkolwiek wpływie na popyt na farby i lakiery.

W efekcie od trzech lat sprzedaż utrzymywała się na tym samym poziomie, co najlepiej widać po wynikach największego segmentu, jakim są farby dekoracyjne, odpowiadające za ponad połowę sprzedaży. Ostatni znaczący wzrost tej części rynku nastąpił w 2015 r., kiedy wartość sprzedaży urosła o prawie 2 proc.

5,6 proc. wzrostu

Na wyraźne odbicie branża musiała czekać aż do zeszłego roku. Łączna wartość farb dekoracyjnych, które trafiły do polskich sklepów, a stamtąd do klientów końcowych, przekroczyła 2 mld zł — wynika z najnowszych szacunków Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów (PZPFiK).

— Jest całkiem dobrze. Wartość sprzedaży w zeszłym roku istotnie, bo o 5,6 proc., wzrosła — mówi Bartłomiej Ślązak, dyrektor zarządzający organizacji.

Wolumen sprzedaży utrzymał się jednak na dotychczasowym poziomie, a nawet nieznacznie, o 0,2 proc., się skurczył. Ta rozbieżność między wartością a ilością farb sprzedanych w minionym roku wynika z kilku czynników.

— Z jednej strony obserwujemy wzrost cen surowców używanych do produkcji, przede wszystkim bieli tytanowej, co skutkuje także wzrostem cen detalicznych farb. Z drugiej — rosną płace, co oznacza, że klientów coraz częściej stać na zakup produktów z wyższej półki — wyjaśnia Bartłomiej Ślązak.

80 proc. rynku

Aż cztery piąte naszego rynku należy do kilku graczy. Są to: Tikkurila, PPG, AkzoNobel oraz rodzima Śnieżka. Przy czym tylko ten ostatni jest spółką notowaną na warszawskiej giełdzie, co pozwala śledzić jego wyniki finansowe. W okresie od stycznia do września zeszłego roku przychody Śnieżki wyniosły 484,3 mln zł, co oznacza 2-procentowy wzrost, ale jej zysk netto sięgnął 62,8 mln zł, czyli zwiększył się o ponad 13 proc. w stosunku do wyniku sprzed roku.

— W porównaniu z ostatnimi latami na rynku farb i lakierów widać było pewne ożywienie koniunktury, które przełożyło się na wyższy popyt na produkty premium oraz ze średniej półki cenowej. Równocześnie skurczył się segment najtańszych farb. To czynniki, które wsparły wzrost naszej sprzedaży w Polsce — komentował wyniki Witold Waśko, wiceprezes spółki.

Jakość produktu to obecnie najważniejszy czynnik decydujący o zakupie. Z badania ASM Centrum Badań i Analiz Rynku wynika, że jest ona ważna aż dla ponad 57 proc. kupujących. Na drugim miejscu, ze wskazaniem prawie 48 proc., znalazła się trwałość, a cena zajęła dopiero trzecie miejsce — jako ważny określiło ten czynnik niespełna 43 proc. klientów.

72 proc. remontów

Zdaniem Bartłomieja Ślązaka, wpływ na poprawę sytuacji w branży może mieć też to, że po pierwszej fali przeznaczania pieniędzy z programu 500+ na urlopowy wypoczynek Polacy zaczęli myśleć też o remontach mieszkań. Podobne wnioski można wysnuć z cytowanego badania, którego wyniki publikuje najnowszy Biuletyn Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów.

Okazuje się, że w latach 2018-19 plany dotyczące odremontowania lub/i wykończenia lokum (malowania ścian wewnętrznych i sufitów) ma prawie 72 proc. gospodarstw domowych. Wcześniej — w okresie 2012-17 odsetek nie przekraczał 45 proc.

— Jeśli w ślad za tymi deklaracjami poszłyby czyny, to ten rok może być kolejnym, w którym nasza branża odnotuje wzrost sprzedaży. Gdyby był on podobny do tego, jaki odnotowaliśmy w 2018 r., można będzie mówić o prawdziwym sukcesie — podsumowuje dyrektor zarządzający PZPFiK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu