W ramach programu Innowacyjna Gospodarka Skotan dostał trzy granty o wartości 61 mln zł.
— Dotychczas na wsparcie inwestycji badawczo–rozwojowych uzyskaliśmy około 125 mln zł, z funduszy unijnych i krajowych. To około 65 proc. wartości planowanych nakładów — mówi Marek Pawełczak, prezes Skotanu.
W sumie inwestycje są warte około 165 mln zł. Spółka liczy na kolejne 20 mln zł dofinansowania. Uzyskane dotacje pozwolą jej rozwinąć trzy segmenty działalności: produkcję dodatków do pasz, zielonej energii oraz produkcję w sektorze tzw. żywności funkcjonalnej.
— Pierwszym zaawansowanym projektem jest produkcja drożdży jako wysokobiałkowych dodatków do pasz dla zwierząt — wymienia Marek Pawełczak.
Spółka liczy, że działający już testowo pierwszy zakład pilotażowy za 2-3 miesiące zacznie osiągać planowane zdolności produkcyjne na poziomie ponad 1,2 tys. ton rocznie. Jeśli ten plan się powiedzie, przymierzy się do rozszerzenia mocy produkcyjnych — wzrosną dziesięciokrotnie. Kolejnym etapem rozwoju w tym segmencie rynku będzie rozwinięcie projektów związanych z sektorem żywienia zwierząt, czyli — mówiąc w uproszczeniu — inwestycje w badania naukowe nad leczniczymi dodatkami paszowymi. Spółka zdobyła właśnie dotację na rozwój produktów bakteriofagowych do zastosowań paszowych i upatruje w tym szansy na rozwój w sektorze weterynaryjnym, a w przyszłości być może w farmacji.
— Kolejny segment to zielona energia — wymienia Marek Pawełczak.
Kosztem ponad 40 mln zł (29 mln zł to wsparcie z UE) spółka planuje inwestycje w budowę instalacji spalania zanieczyszczonego wodoru, dzięki której odpady z procesów chemicznych będą przerabiane na energię. Trzeci segment działalności, w który planuje wejść Skotan, to segment żywności funkcjonalnej, czyli kierunkowego żywienia ludzi i badań nad suplementacją diety. Pomogą w tym uzyskane właśnie dotacje na badania i instalacje pilotażowe do produkcji estrów spożywczych i białkowych suplementów diety na bazie posiadanych kolekcji szczepów.
Spółka nie rezygnuje także z innych projektów, na przykład związanych z badaniami materiałów czy projektów nowych procesów chemicznych, w tym także — związanych z zagospodarowaniem przemysłowym CO 2. Choć w tym zakresie — jak przyznaje prezes — wciąż nie udaje jej się uzyskać unijnych dotacji. Chodzi o inwestycje w badania, dzięki którym możliwe byłoby sprawdzenie opłacalności komercyjnego przerabiania dwutlenku węgla na materiał stały.
— Marzy nam się, by docelowo z chemicznie związanym CO 2 produkować stoły czy krzesła albo przynajmniej materiał na wały przeciwpowodziowe — mówi szef Skotanu.
Przyznaje jednak, że w tym zakresie nie będzie mu łatwo przekonać finansistów i unijnych decydentów do sfinansowania pomysłów spółki, bo wydawanie przez wielkie koncerny funduszy na badania związane z zatłaczaniem podziemnym CO 2 kłóci się z wizją jego przerobu na cokolwiek innego.