Farmacja zwalnia na potęgę

  • Alina Treptow
opublikowano: 28-11-2012, 00:00

Po cięciach w zagranicznych koncernach farmaceutycznych przyszła kolej na polskie – z Adamedem pożegna się 330 osób

Choć jest już koniec listopada, żniwa ustawy refundacyjnej trwają w najlepsze. Najnowszą ofiarą jest Adamed, polska firma farmaceutyczna, należąca do Macieja i Małgorzaty Adamkiewiczów (od lat są na liście najbogatszych Polaków, z majątkiem szacowanym na 1,3 mld zł). W tym roku pożegna się z 330 z 1,7 tys. pracowników — dowiedział się „Puls Biznesu”.

Nasze informacje potwierdza Tomasz Leleno, rzecznik Adamedu. Już zlikwidowano 200 etatów w związku z przeniesieniem działalności produkcyjno-logistycznej z Pieńkowa i Tuszyna do Pabianic. Trudny rynek wymusił jednak kolejne oszczędności.

— Stale pogarszająca się sytuacja w branży zmusza nas do zawieszenia gwarancji zatrudnienia wobec 130 stanowisk w Polfie Pabianice. Rozmowy ze związkami trwają — zaznacza Tomasz Leleno.

Zdzisław Sabiłło z firmy konsultingowej Pharma Business Administration nie jest zaskoczony decyzją polskiej spółki. Zwraca uwagę, że jest ona na liście producentów leków, którzy najwięcej stracili na ustawie refundacyjnej. Nic dziwnego, że pod względem skali cięć Adamed jest na drugim miejscu. Nieco większe odbyły się tylko w MSD, amerykańskim koncernie produkującym leki innowacyjne, gdzie wypowiedzenia umowy otrzymało łącznie blisko 340 osób. Podobne ruchy podejmowali rywale — Pfizer, Sanofi-Aventis, GlaxoSmithKline czy Teva.

— Do tej pory producenci zwolnili 2,5 tys. osób. Do końca roku liczba sięgnie 3 tys. A może być jeszcze więcej, ponieważ spodziewam się kolejnych cięć w pierwszym kwartale 2012 r. — prognozuje Michał Pilkiewicz, szef polskiego oddziału firmy badawczej IMS Health.

Zdzisław Sabiłło również spodziewa się dalszych restrukturyzacji, przede wszystkim u tych producentów leków, którzy najbardziej dostali po kieszeni (patrz tabela).

— Ich sprzedaż się kurczy, więc muszą szukać oszczędności — twierdzi Zdzisław Sabiłło. W skali całej branży sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Do tej pory wypowiedzenia otrzymało 12 tys. osób — najwięcej, bo około 8 tys. w aptekach, 1,2 tys. w hurtowniach farmaceutycznych. Są to dwa segmenty, które najbardziej dostały po głowie. Tylko na obniżce marży dystrybutorzy stracą 360 mln zł (120 mln zł rocznie).

— Sytuacja na rynku jest naprawdę ciężka. Znaczna część firm jest na granicy rentowności. Z tego powodu w grupie małych i średnich hurtowni kilkanaście szuka inwestora — mówi Andrzej Stachnik, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych. Z rynku dystrybucji farmaceutycznej wycofała się już skandynawska grupa Tamro, znana w Polsce jako Phoenix Paharma. Nadal są właścicielem kilkudziesięciu aptek, dla których od blisko roku szukają nowego inwestora. Dzisiaj jego znalezienie jest nie lada wyzwaniem, ponieważ podaż przerasta popyt. Według szacunków IMS Health, od początku roku zamknęło się już blisko 700 aptek, przede wszystkim indywidualnych.

— Perspektywy nie są zbyt ciekawe. Spadły marże i obroty. Łącznie segment apteczny stracił około 1 mld zł — twierdzi Krzysztof Jeżowski, ekspert z Pharmed Consulting. Prognozy też nie napawają optymizmem.

Według szacunków IMS Health, na koniec roku rynek leków na receptę skurczy się o bagatela 2,7 mld zł, znacznie więcej, niż przewidywano przed wejściem nowego prawa. Kto jest beneficjentem? Narodowy Fundusz Zdrowia, który na refundację wyda o 2 mld zł mniej niż przed rokiem. Gdzie trafią oszczędności?

— Zgodnie z założeniami ustawy refundacyjnej, miały zostać przeznaczone na innowacyjne leczenie. Sęk w tym, że nadal nie wiadomo, jaki jest dokładny plan resortu zdrowia. Może po prostu go nie ma — mówi Michał Pilkiewicz.

 

2,7 mld zł O tyle skurczy się w 2012 r. rynek leków na receptę. Wcześniejsze prognozy zakładały 2 mld zł.

1,3 tys. Tyle leków wypadło w tym roku z refundacji.

25-30 O tyle proc. w 2012 r. zmniejszyły się nakłady branży farmaceutycznej na inwestycje.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy