Farmy bez gleby i słońca

Aleksandra RogalaAleksandra Rogala
opublikowano: 2018-02-05 22:00
zaktualizowano: 2018-02-05 19:16

Własne zioła, warzywa, owoce — wszystko to może być dostępne dla mieszkańców miast bez konieczności podróży na działkę na wsi.

Tysiąc miniaturowych miejskich farm od Berlina po Paryż, Londyn i Kopenhagę w ciągu półtora roku — to cel nowego na rynku start-upu Infarm z siedzibą w Berlinie, założonego przez byłych izraelskich filmowców. Według informacji Reutersa, udało im się pozyskać od inwestorów 25 mln USD na rozwój.

Na początek Infarm planuje współpracę z Edeka, jedną z największych sieci supermarketów w Niemczech. Do końca 2018 r. w sklepach jej sieci mają być dostępne tzw. minifarmy, czyli pudełka ze sztucznym mikroklimatem, na których uprawiane będą różne rośliny. Pojedynczy produkt firmy, o wielkości 2 mkw., można zainstalować także w domu, np. w jadalni.

Na większą skalę kompaktowy system uprawy roślin, niewymagający gleby i zasilany energią ze światła ledowych żarówek zamiast słońca, może być wykorzystywany w centrach dystrybucyjnych w całej Europie — twierdzą przedstawiciele start-upu. Dotychczas technologia znana była w branży producentów marihuany.