Fed nie uspokoił Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2020-03-23 14:41

Deklaracja amerykańskich władz monetarnych odnośnie nieograniczonej pomocy dla gospodarki wsparła jedynie notowania kontraktów terminowych na indeksy giełda za Atlantykiem.

Zaczęły one dzień od spadków, dochodząc do swoich dziennych limitów, jednak wystąpienie Fed ws. nielimitowanego programu luzowania ilościowego (QE) z miejsca poprawiło nastroje i wypchnęły futures ponad kreskę.

Niestety optymizmu nie wystarczyło na długo i sesja na rynku kasowym Wall Street zaczęła się od spadków trzech głównych wskaźników. Atmosfera pozostaje chwiejna, a obawy z poprzednich dni zostały jedynie lekko zakryte. Tak więc po samym początku sesji nie można wróżyć jakie będzie jej zakończenie, szczególnie, że w ostatnich tygodniach mamy do czynienia z prawdziwym rollercoasterem i nagłymi zmianami sytuacji. Po około 10 minutach sesji na Wall Street indeks największych spółek Dow Jones IA tracił 2,91 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 3,02 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 1,80 proc.

Być może taka reakcja rynku wynika z obaw o to, że Rezerwa Federalna swoim nagłym działaniem i jego wielkością zdaje sobie sprawę z prawdziwej skali zagrożenia. 

Z istotnych informacji, które będą brane pod uwagę przez handlujących akcjami wymienić należy osłabienie dolara, spadek rentowności amerykańskich obligacji, lekki wzrost wyceny ropy WTI oraz złota.

Spośród notowanych spółek warto w poniedziałek obserwować Boeinga. Największy amerykański producent samolotów otrzymał nieoczekiwane wsparcie od analityków banku Goldman Sachs, którzy podnieśli rekomendację dla jego walorów do „kupuj”, oczekując odrodzenia spółki. Od 1 lutego wycena walorów Boeinga spadła aż o 70 proc.

Popularnością cieszą się też udziały koncernu Danaher. Należąca do niego firma Cepheid, zajmująca się diagnozą molekularną, otrzymała od Administracji Żywności i Leków zgodę na szybki test diagnostyczny w kierunku koronawirusa.