Fed nie wzruszył giełd w Stanach Zjednoczonych

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-05-15 22:47

Przez długi czas amerykańscy inwestorzy nie wiedzieli, jak zinterpretować decyzję Fedu o redukcji stóp o 50 punktów procentowych. Chociaż tym razem Alan Greenspan nie zaskoczył graczy, analiza uzasadnienia decyzji władz monetarnych jak zwykle okazała się karkołomnym zadaniem. Koniec sesji zastał główne indeksy niemal na idealnym „zerze”.

Dla giełdy ważniejsze od samego cięcia było wydane jednocześnie oświadczenie władz monetarnych. Przez kolejne godziny interpretacja uzasadnienia cięcia nabierała różnych kształtów. Fed stwierdził bowiem, że redukcja może nie przynieść spodziewanych rezultatów ekonomicznych. To skłaniało inwestorów do kupna akcji w nadziei na dalsze cięcia stóp już w czerwcu. Jednak później do głosu doszli zwolennicy odmiennej interpretacji. Opierając się na analizie poszczególnych słów użytych przez bank centralny, doszli oni do wniosku, że z amerykańską gospodarką nie będzie już gorzej, a to oznacza koniec zmniejszania ceny kredytu. W efekcie indeksy zamknęły sesję praktycznie bez zmian.

Najlepiej zaprezentowała się we wtorek branża internetowa. Dominowały okręty flagowe dotkomów – Yahoo i Amazon. Jeszcze raz potwierdziło się, że najczulszym barometrem nastrojów amerykańskiej giełdy jest Cisco Systems. Po decyzji Fedu kurs spółki momentalnie zyskał 6 proc., by później w całości zniwelować zyski.

Spadł kurs Wal-Mart, pomimo wypracowania przez spółkę w I kwartale roku podatkowego zysku netto o 4 proc. wyższego niż przed rokiem. Być może na kurs największej sieci handlowej świata wpływ mają pogłoski o przejęciu francuskiego Casino. Byłaby to kosztowna operacja nawet dla tak zasobnej w kapitał spółki.

Przemek Barankiewicz, [email protected]