„Fed tworzy bańki spekulacyjne”

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-02-21 12:30

...twierdzi James Rickards, dyrektor zarządzający z Tangent Capital Partners, autor książki „Currency Wars: The Making of the Next Global Crises”.

- Ceny akcji są wyższe, ceny nieruchomości mieszkaniowych są wyższe, ale są wyższe ze złych powodów – powiedział Rickards w Newsmax TV. - Są wyższe z powodu drukowania pieniędzy. Innymi słowy, formują się nowe bańki spekulacyjne – dodał.

S&P500 osiągnął niedawno największą wartość od pięciu lat, a ceny domów, mierzone indeksem S&P/Case-Shiller, wzrosły najmocniej od sześciu lata w okres 12 miesięcy zakończonym w listopadzie.

Ricards uważa, że zarówno akcje jak i nieruchomości mieszkaniowe będą nadal drożały. 

- Jedną z rzeczy, które wiemy o bańkach, to ta, że trwają znacznie dłużej niż się tego oczekuje – powiedział. - Oczywiście, pękają także niespodziewanie, ale jeszcze nie jesteśmy w tym momencie. Jesteśmy bliżej początku ich tworzenia niż końca – dodał.

Ricards uważa, że wzrost cen aktywów to cel jaki stawiał przed sobą Fed. Jego zdaniem, bank centralny USA będzie stosował luźną politykę pieniężną do 2015 roku. 

- Teoretycznie tworzy to efekt bogactwa. Ludzie czują się bogatsi bo ich aktywa są droższe, więc mogą śmielej wydawać pieniądze itd. - powiedział.

James Rickards, fot. Bloomberg
James Rickards, fot. Bloomberg
None
None

Na dłuższą metę to jednak nie działa.

- Na koniec okazuje się, że bańka to tylko bańka – podsumowuje Rickards.