Fed z Filadelfii obronił WIG20 przed spadkiem

Gold Finance
opublikowano: 18-06-2009, 17:02

Dziś bykom udało się utrzymać indeks największych spółek nad poziomem 1900 punktów, którego przebicie mogłoby skutkować nasileniem wyprzedaży. Na jak długo starczy im sił, trudno przewidzieć. Jutro dzień wygasania kontraktów terminowych i wszystko może się zdarzyć.

Wciąż też decydująca o losie naszego rynku jest sytuacja na amerykańskim parkiecie. Świadczy o tym wyraźnie dzisiejsza nerwowa końcówka sesji, przebiegająca pod dyktando zmian na Wall Street. Gdy okazało się, że indeks aktywności gospodarczej w rejonie Filadelfii, wyliczany przez tamtejszy oddział Fed, nadspodziewanie mocno wzrósł (z -22, pkt. do -2,2 pkt.), WIG20 zdołał wyjść na plus, ale euforii nie było.

Polska GPW

Dzisiejsza sesja rozpoczęła się od symbolicznych spadków giełdowych indeksów. Sytuacja najpierw dość szybko zaczęła się poprawiać, jednak po około godzinie handlu bykom z ledwością udało się obronić przed spadkiem indeksu największych spółek poniżej poziomu 1900 punktów. WIG20 tracił ponad 1 proc., podobnie jak indeks szerokiego rynku. Wtórowały im wskaźniki małych i średnich firm. Mimo, że notowania ropy naftowej wciąż utrzymywały się na wysokim poziomie, mocno traciły papiery obu naszych rafinerii. Akcje Lotosu taniały aż o 5,5 proc., a PKN o ponad 2,5 proc. Również papiery KGHM przy bardzo dużych obrotach zniżkowały o ponad 1 proc. Walory Telekomunikacji Polskiej spadały o 2,3 proc. Nienajlepiej wiodło się również bankom. Zestaw taniejących spółek oraz pokaźne obroty wskazują, że z gry mogą wycofywać się więksi inwestorzy, być może także zagraniczni. Już o godzinie 11.00 wartość handlu akcjami przekroczyła 0,5 mld zł.

W ciągu dnia presja sprzedających nieco się zmniejszyła, co umożliwiło bykom skuteczną obronę newralgicznego dla WIG20 poziomu. Po tym, jak kontrakty na amerykańskie indeksy zaczęły sygnalizować dobry początek sesji na Wall Street, indeksowi największych spółek udało się wyjść na niewielki plus. Huśtawka nastrojów trwała jednak do ostatnich minut sesji. Koniec handlu w notowaniach ciągłych WIG20 zakończył idealnie na poziomie 0. Po końcowym fixingu wzrost wyniósł 0,06 proc. Dobre i to. WIG stracił 0,14 proc., wskaźnik średnich firm 0,59 proc., a sWIG80 zniżkował o 0,31 proc. Obroty wyniosły 1,22 mld zł. i były sporo niższe niż dzień wcześniej.

Giełdy zagraniczne

Wczorajsza sesja za oceanem znów przyniosła dość zmienne nastroje w ciągu dnia i niewielką zmianę wartości indeksów w porównaniu do poziomu z wtorku. Stabilizacja następuje jednak na poziomie wyraźnie niższym, niż ostatnia kilkutygodniowa konsolidacja. S&P i Dow Jones straciły zaledwie po kilka punktów, ale humory inwestorów na Wall Street nie były najlepsze.

Na parkietach w Azji dziś przeważały spadki. Jedynie indeks giełdy w Bombaju zdobył się na 0,25 proc. zwyżkę, a wskaźnik Shanghai B-Share zyskał 0,2 proc. Sytuacja na obu tych giełdach jest jednak odmienna. W Indiach indeks kreśli wyraźną korektę wzrostów, w Chinach wskaźnik już ją zakończył i znów idzie w górę. W Hong Konku, Korei, na Tajwanie i w Japonii układ wykresów dość podobny. Korekta fali wzrostów jest coraz bardziej wyraźna, a indeksy zbliżają się do ważnych wsparć. Nikkei stracił dziś kolejne 1,4 proc.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Początek dnia na parkietach europejskich był lekko wzrostowy. Zwyżki były jednak symboliczne. Dax zyskiwał 0,2 proc., CAC40 rósł o 0,25 proc., a londyński FTSE o 0,1 proc. W pierwszej części sesji niewiele się zmieniało. Minusy notowano jedynie na giełdach naszego regionu, za wyjątkiem Budapesztu i Bukaresztu. W Pradze, Moskwie, Sofii i Warszawie niewielkie spadki. Jeszcze przed południem sytuacja zaczęła się pogarszać. Po informacji o spadku sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii o 1,6 proc. w porównaniu do maja ubiegłego roku, indeks londyńskiej giełdy zniżkował o 1,7 proc.  Nastroje poprawiły się nieco po zgodnych z oczekiwaniami danych dotyczących amerykańskiego rynku pracy. Dzięki kolejnym dobrym danym zza oceanu dla większości parkietów sesja zakończyła się na plusie. O prawdziwym sukcesie mogą mówić inwestorzy w Istambule, gdzie w końcówce sesji tamtejszy indeks mocno poszedł w górę, zyskując ponad 3 proc.

Waluty

Środowy wieczór przyniósł wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty wobec euro. Co prawda wspólna waluta nie zdołała zdrożeć do 1,4 dolara, ale zabrakło jej naprawdę niewiele. Na światowym rynku walutowym robi się więc coraz bardziej ciekawie. Z punktu widzenia analizy technicznej bardziej prawdopodobne w najbliższym czasie jest umocnienie się dolara, ale o rozwoju sytuacji przesądzą raczej przesłanki płynące z realnej gospodarki.
Na naszym rynku wczorajszy wieczór był dość spokojny. Można mówić o stabilizacji naszej waluty. W przypadku dolara, nastąpiła ona na poziomie 3,26 zł. Za euro trzeba było płacić 4,52 zł, było ono więc drogie, ale do wtorkowych poziomów jeszcze trochę brakowało. Najgorzej było w przypadku franka, który nie chciał zejść poniżej 3 zł.

Czwartek na rynku światowym zaczął się dość spokojnie od niewielkich wahań wokół poziomu 1,39 dolara za euro. Złoty natomiast nieco się umocnił. Rano za dolara trzeba było płacić 3,24 zł., o ponad 2 grosze mniej, niż w środę wieczorem. Euro niemal nie zmieniło swojej wartości i wyceniane było na 4,52 zł, podobnie jak frank, który wciąż trzymał się 3 zł. O ile do końca dnia kurs dolara zachowywał się dość stabilnie, to dość nerwowo było w przypadku euro i franka. Po tym, jak szwajcarska waluta umocniła się do 3,04 zł, mocny kontratak sprowadził ją na powrót poniżej 3 zł. Z euro nie szło już tak łatwo ale tuż po godzinie 16.00 trzeba było za nie płacić 4,52 zł. Wcześniejsze osłabienie naszej waluty wyglądało dość groźnie i był moment, że euro wyceniano na prawie 4,57 zł.

Podsumowanie

Spadkowy tydzień dobiega końca. Na razie na rynku nie stało się nic groźnego, jednak nie sposób przewidzieć, co nas czeka w piątek. Dzień wygasania kontraktów terminowych rzadko należy do spokojnych i wszystkiego można się spodziewać. Gdyby okazało się, że indeks największych firm spadnie poniżej 1900 punktów a Amerykanie nie dodadzą naszym bykom sił, najbliższe dni mogą być niezbyt dla posiadaczy akcji przyjemne. Szansa na powrót do wzrostów nie została jeszcze zaprzepaszczona, ale jej wykorzystanie będzie wymagać sporej mobilizacji za strony kupujących.

Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Gold Finance

Polecane